kwidzyn

Dodano: 20.11.12

Kotwicki: Chciałem odsunąć myśli o podtekstach

Trener Krzysztof Kotwicki mówi o wygranym meczu z Mielcem oraz szansach na zajęcie III miejsca w ligowej tabeli. Zdaniem trenera jest to możliwe już w najbliższej kolejce PGNiG Superligi Mężczyzn.  Przez cały tydzień starałem się od chłopaków odsuwać myśli o dodatkowych podtekstach, które były w tym meczu. Chciałem abyśmy podeszli do niego jak do normalnego meczu ligowego, że to nie jest Stal Mielec - drużyna, która odebrała nam medal czy też dodatkowo zmotywowana śmiercią swego prezesa. Po pierwszych minutach wydawało się, że się to udało. Prowadziliśmy 6:1 i wszystko płynnie się układało. Wydawało się, że aż za łatwo, że rywale są może trochę przybici lub też zmęczeni. Później jednak pojawiła się kontuzja Maćka Mroczkowskiego, która utrudniła nam zadania na boisku. Jak widać było Tomek Klinger jest młodym i żywiołowym zawodnikiem, ale nie potrafi jeszcze ustabilizować i ułożyć gry całego zespołu.
Po raz kolejny szwankowała u nas również skuteczność. Uczulałem zawodników, żeby nie rzucali dolnych partii bramki, bo Lipka przy swoich warunkach może obstawiać tylko dół bramki, a myśmy konsekwentnie rzucali po dole. Gdy Orzechowski rzucił w górę, to piłka weszła nawet gdzieś tam ślizgając się po głowie i te rzuty były na pewno łatwiejsze.

Trener Skutnik nie na darmo nazywa swoich zawodników "czeczeńcami", bo nawet jakby przyjechali w siedmiu to też gryźliby parkiet. Widać było, że są waleczni i dla nich również nie istniały żadne podteksty w tym spotkaniu.
Mecz mógł też podobać się publiczności, oglądaliśmy bowiem ciekawe akcje. Ja jednak wierzyłem, że nasza gra w końcu musi zaskoczyć. Stało się to w okolicach 50 minuty, gdzie z jednej bramki odskoczyliśmy na trzy. Potem zaczęło się już takie dowożenie wyniku, ale do tego też włączyli się wszyscy zawodnicy. Nawet Orzechowski, który na początku przechodził trochę obok meczu, w końcówce rzucił kilka ważnych piłek.

Najważniejsze, że zdobyliśmy 2 punkty, a przed nami znajdują się przeciwnicy teoretycznie łatwiejsi. W następnej kolejce gramy w Szczecinie, który u siebie jest bardzo groźny. Puławy grają natomiast u siebie z Płockiem, więc zakładam, że nie wygrają. Tabela może się więc tak ułożyć, że znowu będziemy na III miejscu. Choć wszyscy mówili, że MMTS to osłabiony zespół, to swoją mrówczą robotą udowadniamy, że jest to po prostu inny zespół.
Dzisiaj nie skorzystałem w większym stopniu z Łangowskiego, bo cały czas chcę, aby Adamuszek wrócił do swojej dyspozycji. Niestety w stresowych spotkaniach Tolek nie zawsze wytrzymuje jeszcze presję, a najważniejsze dla nas były dwa punkty.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube