kwidzyn

Dodano: 2.12.12

Kotwicki: Możemy mieć pretensje tylko do siebie

-Piotrkowianin zagrał to co potrafi, a my zagraliśmy żenujące zawody – stwierdził trener Krzysztof Kotwicki po zaskakującej porażce z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. W ostatnim meczu I rundy kwidzynianie przegrali bowiem we własnej hali 33:34 (15:18).

-Choć przed meczem przestrzegał pan, że mecz z Piotrkowem nie będzie łatwy, to chyba nikt nie spodziewał się przegranej MMTS w tym spotkaniu. Co się stało?

-Na pewno nikt nie spodziewał się naszej porażki, choćby patrząc na miejsce obu drużyn w ligowej tabeli. Poza tym porównanie obu zespołów wskazywałoby na to, że nie powinniśmy tego meczu przegrać. Jeśli jednak wychodzi się na boisku myśląc, że dwa punkty zdobyło się już przed meczem, to potem wszystko wychodzi na boisku. Oni mocno chcieli walczyć, a my staraliśmy się przejść przez ten mecz bokiem. Myślę, że gdzieś w głowach była taka myśl, że rywale są słabsi, że przyjechali bez trenera, więc wyjdziemy na boisko i obojętnie co byśmy nie robili to i tak ten mecz wygramy. Okazało się, że nie. Przyszło parę momentów niedokładnych podań i niedokładnych rzutów, zero agresji w obronie, podczas gdy przeciwnicy zagrali swoje. Piotrkowianin zagrał to co potrafi grać, a my zagraliśmy żenujące zawody.

-Wydawało się, że nawet jak przegrywaliśmy pierwszą połowę, to po przerwie bez problemu poradzimy sobie z drużyną Piotrkowa.

-Doszliśmy chyba 2 czy 3 razy na remis i powinniśmy to pociągnąć dalej. Niestety pojawiły się dziwne zagrania z naszej strony, a czasem brakowało nam też trochę szczęścia. Mówię tutaj choćby o sytuacji, w której Maciek Mroczkowki wyszedł na czystą pozycję i nie trafił do bramki, a także gdy Nogowski wymyślił sobie przerzutkę i trafił w poprzeczkę. To są sytuacje które bolą i myśli się o nich gdy dochodzimy do momentu, w którym właśnie tych dwóch bramek nam brakuje.

Możemy mieć pretensje tylko do siebie, bo zagraliśmy fatalne zawody. Dwa lata temu pojechaliśmy do Puław bez trenera i choć do przerwy przegrywaliśmy, to mecz ostatecznie zakończył się naszym zwycięstwem. Podobnie wygraliśmy mecz w play-offach, gdzie zawodnicy również pojechali bez trenera. Dlatego przestrzegałem przed tym swoich zawodników. Takie zespoły jak Piotrkowianin mają to do siebie, że czasem trener im „przeszkadza”. Gdy go zabrakło, wyszli na boisko i pokazali to co potrafią grać. Tym bardziej, że Piotrków to nie jest żaden beniaminek, bo tacy gracze jak Różański, Miszka to przecież wytrawni ligowcy. W konfrontacji z naszym Tolkiem czy Klingerem mają za sobą przewagę doświadczenia.

Mam nadzieję, że taki zimny prysznic się nam przyda. Może to przez ostatnie mecze, które gdzieś tam udawało nam się wygrać. Może pojawiło się jakieś samouspokojenie, że wychodzimy i mimo wszystko, gdzieś tam wygrywamy. Teraz okazało się, że szczęście odwróciło się od nas i trzeba solidnie wziąć się do roboty i przygotowywać do następnych spotkań.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube