kwidzyn

Dodano: 12.02.14

Kotwicki: Jesteśmy na fali wznoszącej

-Sądzę, że jesteśmy w stanie w Głogowie wygrać – mówi Krzysztof Kotwicki, trener MMTS Kwidzyn. - Chodzi tylko o to, aby utrzymać odpowiednią dyspozycję psychiczną u chłopaków, aby nie podłamali się po porażce z Puławami. Włożyli bowiem w tamten mecz kawał zdrowia.

Szkoleniowiec kwidzyńskiej drużyny zapowiada, że MMTS jedzie do Głogowa po zwycięstwo. W rozmowie mówi także o ostatnim spotkaniu z Puławami oraz kontrowersyjnej decyzji delegata w ostatnich minutach przegranego meczu.

-Po meczu z Puławami dało się słyszeć, że przegraliśmy ten mecz przy zielonym stoliku. Zawodnicy podkreślają jednak, że popełniliśmy po prostu o dwa błędy więcej niż rywale.

-Zgadzam się z zawodnikami. Sytuacja w końcówce meczu na pewno miała wpływ na ostateczny rezultat, ale trzeba przypomnieć, że zaczęliśmy to spotkanie od 3 nietrafionych rzutów Nogowskiego i dwóch Seroki. W efekcie zrobiliśmy Stęczniewskiego bohaterem meczu, choć gdy później trochę go przetrzymaliśmy to Seroka rzucał już niemal do pustej bramki. Popełniliśmy niestety za dużo błędów jeśli chodzi o naszą skuteczność rzutową, choć mogliśmy ten mecz ułożyć sobie tak samo jak spotkanie z Legionowem. Mimo, że przegraliśmy te zawody, to jestem zadowolony z tego jak nasz zespół prezentował się w tym meczu.

-Trzeba też przyznać, że było to bardzo zacięte i brutalne spotkanie. Wystarczy przypomnieć, że aż siedmiu zawodników doznało na parkiecie różnych urazów.

-Zespół Puław jest najbrutalniej grającą drużyną w obronie. Dlatego mam satysfakcję z tego, że podjęliśmy z nimi walkę. Nie odpuściliśmy nawet na krok. Kibic może tego nie zauważa, ale patrząc ze swego podwórka trenerskiego chciałbym zauważyć to co działo się w trakcie meczu. W pierwszych minutach wypadł nam Rosiak, nasz podstawowy obrońca, a potem Łangowski musi grać na kole. Udało nam się to jakoś pozbierać i w takim sztukowanym składzie zagraliśmy moim zdaniem bardzo dobre zawody. Jestem zadowolony z postawy moich zawodników, bo potwierdza to tylko, że ten zespół zaczyna grać. Mimo problemów kadrowych zaczynamy grać i jestem dobrej myśli jeśli chodzi o nasze następne spotkania.

-W 59 minucie delegat Jacek Jarosz przerwał spotkanie, nie uznał zdobytej przez nas bramki, a pana ukarał żółtą kartką. Co wpłynęło na taką reakcję delegata?

-Też jestem tym zbulwersowany, choć całą winę biorę tutaj na siebie. Muszę jednak przyznać, że jeszcze nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją na boiskach ligowych. Rzeczywiście szedłem wziąć czas, ale zatrzymałem się w momencie, gdy Genda wychodził z rzutem. Stanąłem, żeby nie brać czasu w chwili, gdy padnie bramka dla naszego zespołu. Zatrzymałem się jednak mając nogę w polu, w którym trenerom teoretycznie nie można przebywać. Praktycznie jednak niemal wszyscy trenerzy biegają do środka boiska i tylko upominani są słownie. Szczególnie, że byłoby to pierwsze przewinienie z mojej strony i nie zachowywałem się jakoś prowokacyjnie. Obserwator nie czuł jednak ducha sportu i po prostu nie wytrzymał ciśnienia. Jeśli już zatrzymał grę gwizdkiem i nie uznał nam bramki, to powinien dać mi czas i nadal powinniśmy mieć piłkę. Niestety stało się inaczej. Szkoda, tym bardziej, że po zdobytej przez nas bramce Puławy stanęły na środku jak do normalnego wznowienia i nie zgłaszali do tej akcji żadnych pretensji. Jednak w momencie gdy otrzymałem żółtą kartkę za niesportowe zachowanie, przepis mówi już wyraźnie, że piłkę trzeba oddać przeciwnikom. Konsekwencja kartki była więc już prawidłowa.

-Większość osób podejrzewała, że po prostu dotknął pan kartką stolika sędziowskiego.

-Nie. Zatrzymałem się z nogą w polu, ale nie zrobiłem żadnego ruchu. Po prostu stanąłem w miejscu. Delegat spojrzał na mnie, padła bramka, zaczęliśmy się cieszyć i wycofałem się z tego pola. On natomiast gwizdnął i ukarał mnie za niesportowe zachowanie. Przyznam, że nawet sędziowie po meczu tłumaczyli mi, że chcieli uznać zdobytą przez nas bramkę, ale niestety delegat jest tutaj instancją wyższą.

-Trzeba jednak szybko się otrząsnąć, bo w sobotę czeka nas kolejne trudne zadanie. Gramy na wyjeździe z Głogowem, który w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze.

-To doświadczony zespół, grający w tym składzie od wielu lat, wzmocniony bodajże dwoma obcokrajowcami. Jest to zatem ich przewaga. Nasz zespół jest obecnie w fazie wznoszenia i jeżeli będziemy grali na takim poziomie jak w meczach z Legionowem i Puławami, to możemy być dobrej myśli. Sądzę, że jesteśmy w stanie w Głogowie wygrać. Chodzi tylko o to, aby utrzymać odpowiednią dyspozycję psychiczną u chłopaków, aby nie podłamali się po porażce z Puławami. Włożyli bowiem w tamten mecz kawał zdrowia. Po zdobyciu bramki, która ostatecznie nie została uznana, w kolejnej akcji zabraliśmy rywalom piłkę, więc to spotkanie mogło ułożyć się zupełnie inaczej. Musimy jednak przyjąć porażkę z pokorą i szukać punktów w następnych meczach.

-Czy dyspozycja jaką prezentujemy po zimowej przerwie, to optimum jakie powinniśmy prezentować w tej fazie rozgrywek?

-Mamy jeden z najmłodszych zespołów w lidze. Trudno więc mówić o optimum w przypadku Gendy czy Klingera. To nie są zawodniczy którzy grają po kilka sezonów w ekstraklasie. Mają więc wahania formy wynikające z ich młodości oraz tego jak ułoży się mecz. Cieszę się jednak, że ta forma jest w miarę stabilna, że nie ma już tak dużych wahań jak dawniej gdy raz przegrywaliśmy 7 bramkami w Lubinie, a potem graliśmy jak równy z równym z Płockiem. To udało nam się poprawiać. Jestem też przekonany, że w następnych spotkaniach będziemy wygrywać. Sprawa jest naprawdę otwarta i choć wszyscy nas już skreślają, to w play-offach zdecydowanie lepiej gra się w roli „czarnego konia”.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube