kwidzyn

Dodano: 7.12.12

Jeśli chodzi o budżet, to w lidze zajmujemy 9-10 miejsce

Zapraszamy do lektury wywiadu z Jackiem Wilke, prezesem MMTS Kwidzyn. W rozmowie zamieszczonej w ostatnim „Kurierze Powiatu Kwidzyńskiego” prezes kwidzyńskiego klubu podsumowuje pierwszą rundę sezonu 2012/2013.

Jak pan oceni tę I rundę?  
Już wcześniej mówiłem, że zwiększyła się liczba zespołów pretendujących do czołowych miejsc, a do tego mieliśmy trudny terminarz. Ale mówiłem też, że ten zespół będzie grał i...grał. Gdyby nie ostatni mecz z Piotrkowianinem, to zespół zasłużyłby na ocenę co najmniej dobrą.       

Dlaczego przegraliśmy z ligowym słabeuszem?
Takie rzeczy wynikają z lekceważenia przeciwnika, choć często powtarzam zawodnikom, że w ten sposób lekceważą kibiców. Niestety z tym jednym przesłaniem nie mogę do  nich dotrzeć.  Choć trener mówi, że podeszli poważnie, to na  boisku wyglądało to inaczej. A  jak się nie wejdzie dobrze w  mecz, to potem bywa z tym problem, nawet jak się chce.

Może trzeba było grać najmocniejszym składem, a dublerów wpuścić przy 10-bramkowym prowadzeniu?

W tym przypadku skład nie miał znaczenia. Przecież Krzysiek Szczecina to nie jest jakiś nieopierzony zawodnik, a  poza tym kiedy ma bronić, jak nie w takich meczach. Zresztą nie doszukujmy się przyczyn porażki w takich detalach, bo przy normalnym nastawieniu wygralibyśmy wysoko.

Niektórzy narzekają, że klubowi działacze też nie robią wszystkiego, by poprawić jakość widowiska. Brakuje np. tzw. klaskaczy...
Ale przecież klaskacze są w klubowym sklepie. Można je kupić po 10 zł. To nieduży wydatek, zważywszy, że mogą służyć przez cały sezon.

Ale może warto by popracować z kibicami, żeby ten doping był lepszy?
Może tak, zresztą próbujemy coś niecoś ulepszać. Na najbliższym meczu będzie np. no-wy zespół czirliderek. Bez dobrej gry drużyny żadne zabiegi nic jednak nie pomogą, bo na takich meczach jak z Miedzią czy Piotrkowianinem trudno będzie porwać kibiców.

Kibice od dłuższego czasu martwią się, że za pół roku kilku zawodników może odejść, bo kończą im się kontrakty. O kogo chodzi?
Kontrakty kończą się Maćkowi Mroczkowskiemu, Michałowi Peretowi, "Orzechowi", Kamilowi Sadowskiemu, Adamowi Pacześnemu i Michałowi Adamuszkowi.

Dlaczego zarząd nie rozmawia z nimi na temat przedłużenia kontraktów?
Trudno nam rozmawiać na  temat nowych umów, bo nie wiemy na czym stoimy.  Sesja budżetowa dopiero przed  nami, więc nie wiemy jaką kwotą wesprze nas samorząd miasta. Podobno na stypendia może być mniej pieniędzy.

Co to oznacza?
Że trudno będzie zatrzymać wszystkich zawodników. Zresztą sytuacja jest taka, że zgłaszają się do nas kluby, które po prostu chcą kupić naszych zawodników. Wiele klubów ma bowiem znacznie budżety niż my. Moim zdaniem pod tym względem plasujemy się 9-10 miejscu.       

A co ze strategicznym sponsorem, bo ten temat często powraca?     
Były wstępne obietnice, ale nic z tego nie wyszło. Za naszymi rywalami stoją duże, często państwowe firmy, a nam tego po prostu brak.   

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube