kwidzyn

Dodano: 5.09.14

Spróbujemy wrócić do walki o medale

-Poprzeczka VIII miejsca uzyskanego w poprzednim sezonie jest ustawiona dość nisko, więc każde miejsce powyżej będzie już sukcesem. W sezonie zasadniczym chcemy zająć przynajmniej VI miejsce – mówi Krzysztof Kotwicki, trener MMTS Kwidzyn.

Szkoleniowiec kwidzyńskiej drużyny mówi o najbliższych spotkaniach czerwono-czarnych, klubowych wzmocnieniach i faworytach nowego sezonu PGNiG Superligi Mężczyzn.

-W tym sezonie rozpoczynamy ligę od dwóch spotkań granych we własnej hali z Wybrzeżem Gdańsk i Stalą Mielec. Dla nas to lepsze rozwiązanie?

-Zawsze jest trochę łatwiej. Są to dwa mecze u siebie, które mocno w to wierzę, skończą się naszym zwycięstwem i pozwolą nam inaczej wystartować niż w zeszłym sezonie. Wówczas na starcie przegraliśmy wyjazdowe starcia ze Szczecinem i Legionowem. Tutaj mamy start który jest w naszym zasięgu, a potem gramy po kolei z trójką medalistów ubiegłego sezonu, z którymi również spróbujemy powalczyć o zwycięstwo.

-W pierwszej kolejce PGNiG Superligi Mężczyzn dojdzie do Derbów Pomorza pomiędzy zespołami Kwidzyna i Gdańska, które znają się doskonale.

-Znamy się tak dobrze, że nie jesteśmy w stanie się niczym zaskoczyć. Sporym atutem jest dla nas jednak to, że gramy u siebie. Mecze rozgrywane na boisku beniaminka zawsze są bowiem trudne. Wystarczy przypomnieć chociażby ubiegłoroczny nasz wyjazd do Legionowa, gdzie przegraliśmy i potem brakowało nam tych punktów. Tak jednak grają beniaminkowie, którzy w pierwszych meczach chcą wydrzeć każdy punkt. Gdybyśmy więc grali w Gdańsku nasza obawa byłaby na pewno większa. Gramy jednak u siebie i nie wyobrażam sobie, abyśmy mieli w jakiś sposób oddać punkty. Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu, a nasze doświadczenie i ogranie powinno być naszym atutem w meczu z Wybrzeżem.

-W okresie przygotowawczym przegraliśmy spotkanie w Gdańsku, ale w kolejnych meczach byliśmy już górą.

-W rywalizacji przedsezonowej faktycznie jesteśmy na plusie, choć nie można w ten sposób patrzeć na wyniki w okresie sparingowym.

-Najlepszym przykładem jest nasza ubiegłoroczna rywalizacja ze Szczecinem, gdzie w okresie przygotowawczym dość łatwo ogrywaliśmy rywali, a mecz ligowy zakończył się naszą porażką.

-Dlatego może dobrze się stało, że zdarzył się nam taki Malbork (kwidzynianie przegrali w meczu kontrolnym z Pomezanią 35:22), bo rok temu wygraliśmy w Malborku ze Szczecinem dość lekko, a pojechaliśmy do nich na ligę i zrobiło się inaczej. Zamykamy jednak okres przygotowawczy, przygotowujemy się do meczu z Wybrzeżem i mamy zamiar zacząć zbierać punkty już od tego spotkania.

-Spodziewa się Pan, że będzie to inne spotkanie niż pojedynki kwidzyńsko-gdańskie rozgrywane do tej pory?

-W Wybrzeżu też są ludzie, też mają nerwy, a jest to ich debiut. Dodatkowo poza Nilssonem i Lijewskim jest to bardzo młody zespół, nie wiem nawet czy nie młodszy od naszego, a tacy ludzie są czasem nieobliczalni. Liga jednak rządzi się swoimi prawami, pojawia się stres boiskowy, a nasi zawodnicy już to znają. Naszym atutem jest bowiem nie tylko to, że gramy mecz u siebie, ale też nasze większe doświadczenie ligowe naszych graczy.

-W sobotnim meczu nie będzie mógł Pan jednak skorzystać ze wszystkich swoich zawodników.

-Problemy ze zdrowiem ma jedynie Tomek Klinger, który dochodzi do zdrowia po urazie kręgosłupa. Na czwartkowym treningu wszystko wyglądało już dobrze, a Tomek rwie się do gry. Zdecydowałem jednak, ż w meczu z Wybrzeżem na pewno nie wystąpi. Nie wiadomo także czy zagra w następnym meczu z Mielcem. Jeśli nie będzie takiej potrzeby to nie chciałbym go niepotrzebnie eksploatować. Niech raczej odpocznie i dojdzie do pełni sił. W meczowej szesnastce zabraknie także naszego trzeciego bramkarza Marcina Kochańskiego. W składzie pojawi się natomiast nasz junior Michał Potoczny.

-Czy w tym sezonie walka o mistrzostwo nadal toczyć się będzie między Kielcami a Płockiem, czy też ktoś inny może włączyć się do tej rywalizacji?

-Myślę, że w tej kwestii nic się nie zmieniło. Z tą dwójką medialnie próbuje porównywać się Zabrze, ale już pierwszy mecz tej drużyny ze Śląskiem, w którym Górnik męczył się z rywalami, pokazuje, że zabrzanie mogą być jedynie faworytem wśród, jak ja to określam „klubów niskobudżetowych” i walczyć o miejsca III-VIII. Czołowa dwójka nadal jest jednak poza zasięgiem, choć Płock, po tych zmianach kadrowych, może w tym roku nieco częściej gubić punkty. Posiadane składy i budżety klubowe mówią jednak, że ta dwójka podzieli między sobą czołowe lokaty w Superlidze. Pozostali walczyć będą o miejsca III-VIII, a tu sprawa pozostaje otwarta, bowiem choć w gronie faworytów wymienia się tutaj Puławy czy Zabrze, to niekoniecznie musi się to sprawdzić.

-Na pewno obserwował Pan ruchy kadrowe i spotkania towarzyskie innych drużyn Superligi. Jak Pana zdaniem wypadamy na tle naszych ligowych rywali?

-W poprzednim sezonie ogrywaliśmy nasz zespół. Dodatkowo, w przerwie między rozgrywkami po raz pierwszy nie doznaliśmy tak mocnego osłabienia jak w poprzednich latach. To wszystko powinno być naszym atutem i nie boję się powiedzieć, choć potem pewnie będę z tego rozliczany, że spróbujemy wrócić do walki o medale. Poprzeczka VIII miejsca uzyskanego w poprzednim sezonie jest ustawiona dość nisko, więc każde miejsce powyżej będzie już sukcesem. Chcemy w sezonie zasadniczym zająć przynajmniej VI miejsce, aby w play-offach nie trafić od razu na czołową dwójkę. Późniejsza rywalizacja w systemie play-off będzie już sprawą otwartą i o tym kto będzie grał o medale okaże się dopiero na wiosnę.

-Na ile nowi zawodnicy, którzy przed tym sezonem doszli do MMTS, wzmocnili naszą drużynę?

-Patrząc na bramkę traktuję to raczej wymiennie. Dudek wymienił Szczecinę i w okresie przygotowawczym potwierdził, że będzie wartościowym zawodnikiem tej drużyny. Może nie od razu takim jak Szczecina, bo ten przez 3 lata które spędził u nas wyrósł na rasowego ligowego bramkarza. Przed Barkiem jeszcze trochę czasu zanim pokaże pełnię swych umiejętności, ale na pewno nie jest to osłabienie naszego zespołu.

Jeśli chodzi o prawe skrzydło i Olka Kryszenia to przyznaje, że może być to jednak osłabienie naszego zespołu. Daszek miał co prawda różne nastawienie do gry i przegrywał rywalizację na tej pozycji z Seroką, to mimo wszystko był bardzo wartościowym zawodnikiem. Kryszeń na razie troszkę nie wytrzymuje ciśnienia. Jest trochę zablokowany i nie pokazuje tego na co go stać. Potwierdza to jedynie, że różnica między I ligą (Olek był królem strzelców I ligi) a Superligą jest dość duża.

Na pewno wzmocniliśmy naszą sytuację na środku rozegrania. Maciej Politowski, dopóki nie doznał tej kontuzji, był dużym wzmocnieniem na tej pozycji oraz dobrym zmienikiem Maćka Mroczkowskiego. Pamiętajmy również, że nadal na tej pozycji będę próbował Tomka Klingera, który ma zupełnie inny sposób rozgrywania piłki. Od przybytku głowa nie boli, więc środek rozegrania w nowym sezonie powinien być dość mocny w naszym zespole.

Trzeba też podkreślić, że nasz zespół ma już swoją wartość. Mamy stały skład wzmocniony o nowych zawodników, a podstawowi gracze są już ograni na parkietach Superligi. Dzięki temu powinniśmy grać dużo lepiej i równiej niż w zeszłym sezonie.

-Jak wygląda sytuacja Michała Potocznego, który również znajduje się w szerokiej kadrze MMTS. Wiemy, że bronić będzie również barw I-ligowej Pomezanii Malbork.

-Jako junior dopiero wchodzący do zespołu nie ma zbyt wielu możliwości, aby od razu zabłysnąć. W zeszłym roku w podobnej sytuacji był Genda, ale Paweł był wówczas dla nas „bardziej wartościowym” zawodnikiem niż obecnie jest w przypadku Michała. Muszę jednak stwierdzić, że w grach kontrolnych oraz na treningu Michał wykorzystuje szanse jakie dostaje grając w naszym zespole. Mamy obecnie ośmiu rozgrywających, a Potoczny jest dziewiąty, więc gra w Malborku na pewno dobrze zrobi dla rozwoju jego umiejętności. W środowym sparingu z Pomezanią, w dwóch tercjach zagrał przeciwko nam i pokazał się z bardzo dobrej strony, ogrywając swoich starszych kolegów z Kwidzyna. Jego rozwój idzie więc w dobrym kierunku, choć jest to jeszcze melodia przyszłości.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube