kwidzyn

Dodano: 10.11.15

Zacięty mecz w Zabrzu - MMTS urwał punkty Górnikowi

Remisem i podziałem punktów zakończyło się wyjazdowe starcie MMTS Kwidzyn z Górnikiem Zabrze. Dziewięć minut przed końcem meczu czerwono-czarni tracili do gospodarzy aż 4 bramki – 31:27, jednak już trzy minuty później doprowadzili do wyrównania, które utrzymało się do końca tego spotkania. W ostatnich sekundach kwidzynianie mieli jednak szansę na objęcie prowadzenie, bowiem po rzucie karnym wykorzystanym przez Przemysława Rosiaka i przerwie zarządzonej przez gospodarzy, Górnik stracił piłkę na rzecz czerwono-czarnych. Szybka kontra zakończona rzutem Macieja Pilitowskiego nie przyniosła jednak zwycięstwa, a strzał kwidzyńskiego zawodnika obronił Mateusz Kornecki.

Początek meczu to bardzo wyrównane spotkanie. Wynik oscylował wokół remisu, a żadna z drużyn nie mogła odskoczyć rywalowi na więcej niż 1 bramkę. Zmieniło się to dopiero w 12 minucie, kiedy to po szybkich kontratakach Adriana Nogowskiego i Mateusza Seroki czerwono-czarni wyszli na dwubramkowe prowadzenie – 7:9. Od tego momentu trwała minimalna przewaga kwidzynian, która w 20 minucie, po trafieniu Michała Szpery, powiększyła się nawet do 3 bramek – 10:13.

Jurasik napędzał ataki Górnika

Gospodarze, dzięki szaleńczym atakom Mariusza Jurasika, szybko zmniejszyli jednak straty do zaledwie jednej bramki. Tuż przed końcem pierwszej połowy, po rzucie Remigiusza Lasonia, zabrzanie doprowadzili natomiast do remisu – 17:17.

Po zmianie stron nadal oglądaliśmy wyrównane spotkanie. W 35 minucie po skutecznej kontrze Jurasika gospodarze odskoczyli Kwidzynowi na dwie bramki – 22:20. Sześć minut później przewaga ta wzrosła nawet do 4 bramek – 26:22 i ważne punkty zaczynały uciekać czerwono-czarnym.

Bramkarz broni rzut Pilitowskiego

Gdy 9 minut przed końcem kwidzynianie przegrywali 31:27 odrobienie strat wydawało się niemożliwe. MMTS jednak stopniowo zmniejszał istniejącą różnicę. Po rzutach Mateusza Seroki, Tomasza Klingera oraz Adriana Nogowskiego już 3 minuty później czerwono-czarni doprowadzili do remisu – 31:31. I choć grę nadal prowadzili gospodarze, to kwidzynianie deptali Górnikowi po piętach. Gdy na 25 sekund przed końcem do remisu doprowadził Przemysław Rosiak, gospodarze mieli jeszcze szansę na oddanie zwycięskiego rzutu. Podanie do Jurasika przejęli jednak kwidzynianie, jednak rzut Macieja Pilitowskiego oddany w ostatnich sekundach meczu skutecznie obronił Mateusz Kornecki.


Górnik Zabrze - MMTS Kwidzyn 33:33 (17:17)

Sędziowie: Andrzej Chrzan - Michał Janas (Tarnów)

Górnik: Witkowski, Kornecki, Kicki - Lasoń 4, Tomczak 4, Kryński 4, Gromyko 4, Piątek, Jurasik 13, Gliński 1, Ścigaj 3.

Kary: 12 minut (Lasoń x 2, Jurasik x 2, Ścigaj, Piątek)

MMTS: Kiepulski, Dudek - Genda, Zadura, Kryszeń 2, Peret 3, Szpera 1, Klinger 8, Rosiak 1, Nogowski 10, Pilitowski 1, Seroka 5, Potoczny 2, Janiszewski.

Kary: 10 minut (Rosiak x 2, Kryszeń, Szpera, Seroka)

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

Pogrom MMTS w Puławach

Choć na parkiecie zmierzyły się dwa zespołu walczące w ubiegłym sezonie o brązowy ...

Czytaj więcej

Aktualności

Czerwono-czarni powalczą o punkty z Azotami

W meczu 11 serii PGNiG Superligi Mężczyzn kwidzynianie zmierzą się na wyjeździe z ...

Czytaj więcej

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube