kwidzyn

Dodano: 16.11.15

Rombel: Potrafimy walczyć do końca

Patryk Rombel podsumowuje zwycięskie spotkanie z wrocławskim Śląskiem. Szkoleniowiec kwidzyńskiej drużyny mówi także o trudnej sytuacji kadrowej MMTS oraz czekającej czerwono-czarnych konfrontacji z Płockiem.

-Gramy u siebie i będziemy walczyć. Na tyle na ile starczy nam sił – mówi trener MMTS Kwidzyn.

-Wynik końcowy sugeruje, że dość łatwo poradziliśmy sobie ze Śląskiem, jednak pierwsza połowa zupełnie na to nie wskazywała.

-Trzeba zaznaczyć, że zarówno my, jak i Śląsk, zagraliśmy w bardzo okrojonych składach. W takim ustawieniu jak z Wrocławiem zagramy jeszcze tylko z Płockiem i więcej się ono nie powtórzy. Wiedzieliśmy więc, że ten mecz będzie dla nas bardzo ciężki. Z tego też powodu kulała nasza organizacja gry, jednak zagraliśmy z Michałem Potocznym na lewym rozegraniu, Markiem Szperą na środku i Przemkiem Zadurą na prawym rozegraniu. To ustawienie, w którym raczej nigdy już nie zagramy. I z tego też wynikało kilka problemów. Do tego doszło jeszcze udane próby rozbicia naszej obrony i rozbicia naszego ataku przez wrocławian, którzy wyszli kombinowaną obroną oraz wprowadzali do ataku siódmego zawodnika, zamiast bramkarza, i w naszej grze pojawiały się problemy. Mieliśmy kłopoty zarówno w obronie, jak i ataku. Na plus tego spotkania zaliczyć można natomiast fakt, że nawet w takich okolicznościach potrafimy walczyć do końca. Przy tak okrojonym składzie, w tak eksperymentalnym ustawieniu, potrafimy walczyć do ostatnich minut. Trzeba przyznać, że nasza gra nie była zbyt piękna, ale zaprezentowaliśmy ogromnie dużo walki. Nawet na koniec, gdy przesądzone było nasze zwycięstwo i wygrywaliśmy 10-11 bramkami, chłopaki rzucali się na piłkę i gryźli parkiet. Na pewno można być z tego zadowolonym. Teraz musimy jednak już myśleć co będzie dalej i kto się wykuruje, bo na chwilę obecną kadrowo wyglądamy po prostu źle.

-Wydaje się, że w starciu ze Śląskiem kluczowe okazało się wprowadzenie Adriana Nogowskiego na środek rozegrania, co wyraźnie poprawiło grę naszego zespołu.

-Na pewno wejście Adriana na środek spowodowało to, że wysoka obrona rywali zaczęła mieć problemy. Przy tak dużej ruchliwości jaką wykazuje Adrian oraz jego doświadczeniu, rywale zaczęli mieć ogromne problemy. Pomogło to nam rozbić obronę Śląska, dzięki czemu zrobiło się też więcej miejsca na bokach i piłki zaczęły docierać do skrzydeł czy do koła. Rola Adriana w tym meczu rzeczywiście jest więc nie do przecenienia.

-W środę MMTS gra jednak kolejne spotkanie ligowe, a naszym rywalem będzie Orlen Wisła Płock. Wszystko wskazuje, że zagramy w takim samym ustawieniu jak z wrocławianami.

-Raczej tak. No chyba, że zdarzy się jakiś cud i ktoś nagle wyzdrowieje. Na to się jednak nie zanosi, więc przystąpimy do gry w takim samym składzie. Myślę, że z Płockiem nie zagra także Przemek Rosiak, który od dłuższego czasu narzeka na uraz kolana i w zasadzie na boisku pomaga nam tylko w obronie. Przystąpimy więc do meczu z Wisłą w jeszcze węższym gronie. Gramy jednak u siebie i będziemy walczyć. Na tyle na ile starczy nam sił.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube