slide_3
slide_17
slide_13
slide_1
slide_14
Jesteś w:  mmts-kwidzyn.pl » Aktualności » Czerwono-czarni ogrywają Zagłębie – twarda walka i emocje do samego końca

Czerwono-czarni ogrywają Zagłębie – twarda walka i emocje do samego końca

Dodano: 2015-12-05

Dzięki walecznej i ambitnej postawie MMTS Kwidzyn pokonał Zagłębie Lubin 24:22. W pierwszej połowie meczu trwała jeszcze co prawda zacięta walka, jednak po przerwie na parkiecie dominowali już wyłącznie kwidzynianie. Czerwono-czarnych do zwycięstwa poprowadził natomiast Maciej Pilitowski, który nie tyko umiejętnie dyrygował grą gospodarzy w ataku, ale również czterokrotnie wpisał się na listę strzelców.

Pierwsze minuty to przewaga gospodarzy, którzy po rzutach Mateusza Seroki i Pawła Gendy prowadzili 2:0. Dwubramkowa przewaga utrzymała się do 9 minuty i stanu 4:2. Wówczas to bramkarza MMTS najpierw pokonał Kamil Krieger, a chwilę później rzut Marka Szpery wybronił Patryk Małecki. Gdy w 12 minucie do remisu doprowadził Dawid Przysiek sytuacja na parkiecie zaczęła robić się nieciekawa. Minutę później za faul na obrotowym gości sędzia podyktował natomiast rzut karny dla Zagłębia i po skutecznym rzucie Wojciecha Gumińskiego na prowadzenie wysunęli się lubinianie. Na szczęście kwidzynianie odpowiedzieli skutecznym rzutem Mateusza Seroki i wyrównana walka trwała dalej.

Stan ten utrzymał się do 16 minuty i stanu 6:6. Gdy jednak Nikola Džono wyprowadził swój zespół na prowadzenie – 6:8 trener kwidzyńskiego zespołu zdecydował się poprosić o czas. Niestety niewiele pomogło to czerwono-czarnym, bowiem Paweł Genda nie wykorzystał sytuacji stworzonej w ataku. W rewanżu trafia natomiast Michał Stankiewicz. Gdy kolejny atak MMTS ponownie nie przynosi bramki, a goście zdobywają kolejnego gola po rzucie Mikołaja Szymyślika, czerwono-czarni tracą do rywali aż 4 bramki – 6:10. Wówczas to ciężar rozgrywania wzięli na swoje barki Marek Szpera i Adrian Nogowski. Dzięki ich skuteczności oraz waleczności (fantastyczna bramka z kontry zdobyta przez Adriana) pozwoliła kwidzynianom na zakończenie pierwszej połowy ze stratą zaledwie 2 bramek.

Na odrobienie strat MMTS potrzebował zaledwie 5 minut – 13:13. Dzięki skutecznej grze Pawła Kiepulskiego oraz błędom rywali, kwidzynianie nie zwalniali jednak tempa i stopniowo budowali coraz większą przewagę nad Zagłębiem. W efekcie po 41 minutach gry prowadzili już 16:13, a trzy minuty później przewaga podopiecznych trenera Patryka Rombla wzrosła do 4 trafień – 18:14. Goście za sprawą Wojciecha Gumińskiego czy Dawida Przysieka próbowali co prawda jak najszybciej zmniejszyć straty, jednak kwidzyński zespół pociągnął wówczas Tomasz Klinger. Jego dwa zdecydowane rzuty pozwoliły kwidzynianom na utrzymanie wypracowanej wcześniej przewagi – 21:17.

Na cztery minuty przed końcem meczu lubinianom udało się co prawda zmniejszyć jeszcze różnicę do zaledwie 2 bramek – 22:20, jednak przewaga MMTS w tym meczu okazała się wystarczająca do spokojnego kontrolowania przebiegu wydarzeń na boisku. Jako ostatni bramki w tym meczu zdobyli Maciej Pilitowski oraz Michał Stankiewicz, a zwycięstwo i komplet punktów po raz kolejny zostały w Kwidzynie.

Internetowa relacja z meczu

MMTS Kwidzyn - Zagłębie Lubin 24:22 (10:12)

sędziowie: Cezary Figurski - Dariusz Żak (Radom)

MMTS: Kiepulski, Dudek - Genda 2, Zadura, Kryszeń, Peret 2, Szpera 3, Klinger 2, Szczepański, Nogowski 3, Pilitowski 4, Seroka 5, Janiszewski 3.

Kary: 14 minut (Janiszewski x 2, Zadura, Kryszeń, Szpera, Pilitowski, Seroka)

Zagłębie: Małecki, Szamryło - Stankiewicz 2, Gumiński 7, Przysiek 4, Kużdeba 1, Marciniak, Maczaraszwili, Szymyślik 2, Wolski, Krieger 1, Gudz, Bartczak 2, Džono 3.

Kary: 10 minut (Szymyślik x 2, Krieger x 2, Bartczak)