kwidzyn

Dodano: 7.12.15

Pilitowski: Mieliśmy się z nimi bić od samego początku

-Cieszę się, że w drugiej połowie naprawdę solidnie popracowała nasza obrona i wielkie brawa dla chłopaków, bo właśnie tym wygraliśmy ten mecz – mówi Maciej Pilitowski. Rozrywający MMTS Kwidzyn, wrócił do gry po 3 tygodniach przerwy i od razu poprowadził czerwono-czarnych do zwycięstwa nad Zagłębiem.

-Spotkanie z Zagłębiem to przede wszystkim twarda i agresywna gra z obu stron, co skutkowało też dużą ilością wykluczeń.

-Spodziewaliśmy się takiej gry. W sumie z obu stron, bo powiedzieliśmy sobie przed meczem, że wszystkiego może nam zabraknąć: tlenu, siły, ale nie charakteru. Mieliśmy się z nimi bić od samego początku. W pierwszej połowie trochę nie wyglądało to najlepiej, bo nie trafialiśmy z czystych pozycji, chociaż takie były. Nie wykorzystaliśmy kilku piłek ze skrzydeł czy z karnego. Cieszę się jednak, że w drugiej połowie naprawdę solidnie popracowała nasza obrona i wielkie brawa dla chłopaków, bo właśnie tym wygraliśmy ten mecz.

-Kilka razy musiałeś też krzyknąć na swoich kolegów, bo nie zawsze realizowali to co zaplanowałeś wcześniej.

-Jestem odpowiedzialny za atak, dyryguję więc chłopakami, a gdy mam jakieś uwagi to staram się od razu je przekazać. Rozumiemy się, więc czasem wystarczy parę głośniejszych słów, żeby usłyszeli i jest naprawdę dobrze.

-Czy można wyróżnić jakiś przełomowy moment tego meczu, który zaważył o naszym zwycięstwie?

-Przyznaję, że trochę zadrżały mi nogi gdy dostaliśmy karę za głupi błąd przy zmianie. Przestraszyłem się, że możemy mieć przez to problemy, że sami zrobimy sobie krzywdę. Natomiast gdy rzucili nam bramkę ze środka boiska, to już w ogóle serce mi mocniej zabiło. Na szczęście wyszliśmy z tej sytuacji, jednak to był chyba ten przełomowy moment.

-Jak grało Ci się w tym spotkaniu?

-Jestem po ponad 3 tygodniach przerwy, choć w czwartek i piątek przez chwilę trenowałem z chłopakami. Po takiej przerwie trochę ciężko wejść, ale cieszę się, że wygraliśmy i to jest najważniejsze. Nikt nie patrzy na to czy ktoś trenuje czy nie trenuje, czy jest zdrowy czy nie, mamy grać i wygrywać.

-Pytam, bo w ocenie wielu obserwujących to spotkanie, zagrałeś po prostu bardzo dobry mecz.

-Cieszę się. Jeśli takie przerwy mają pomagać, nawet związane z bólem, ale jeśli będzie to z korzyścią dla zespołu, to nie ma problemu. Poświęcę się (śmiech).

-Po serii spotkań rozgrywanych we własnej hali, w środę (9 grudnia), po raz pierwszy w tej rundzie, zagramy na wyjeździe. Będzie łatwiej czy trudniej?

-W pierwszej rundzie mieliśmy tylko 4 mecze u siebie, a pozostałe 7 zagraliśmy na wyjazdach. Teraz będzie odwrotnie. Najpierw musimy jednak wylizać rany po meczu z Zagłębiem. Nie chcę jednak powiedzieć, że Lubin grał brutalnie. Było to bardzo męskie spotkanie. Myślę jednak, że w Opolu będzie jeszcze gorzej, a w kolejnym meczu – z Głogowem… jeszcze gorzej. Najważniejsza w tych meczach będzie nasza obrona. Jeśli będzie funkcjonowała tak jak w drugiej połowie meczu z Zagłębiem, to możemy liczyć na naprawdę fajny wynik.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

Ossowski: Jest tutaj duża możliwość rozwoju

Arkadiusz Ossowski podsumowuje sobotnią porażkę z Gwardią Opole. Rozgrywający MMTS ...

Czytaj więcej

Aktualności

Zadura: Chcemy utrzymać III miejsce

Przemysław Zadura podsumowuje sobotnie starcie z MMTS. Rozgrywający Gwardii rzucił ...

Czytaj więcej

Aktualności

Przytuła: Staraliśmy się gonić przeciwnika

Damian Przytuła podsumowuje przegrane starcie z Gwardią Opole. Rozgrywający MMTS ...

Czytaj więcej

Aktualności

Mroczkowski: Nie było pomocy ze strony bramki

-Na gorąco trzeba powiedzieć, że tym razem nie było u nas pomocy ze strony bramki ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube