slide_13
slide_1
slide_3
slide_14
Jesteś w:  mmts-kwidzyn.pl » Aktualności » Fatalne wznowienie rozgrywek - MMTS wyraźnie przegrywa w Szczecinie

Fatalne wznowienie rozgrywek - MMTS wyraźnie przegrywa w Szczecinie

Dodano: 2016-02-06
Wznowienie rozgrywek PNGiG Superligi Mężczyzn okazało się niezbyt udane dla graczy MMTS Kwidzyn. Czerwono-czarni przegrali bowiem w Szczecinie aż 27:20. Fatalne okazały się przede wszystkim pierwsze minuty pierwszej i drugiej połowy. Mecz zaczął się od stanu 5:0 dla gospodarzy, a pierwsza bramka dla Kwidzyna padła dopiero w 9 minucie gry. Po przerwie podopieczni trenera Patryka Rombla niemal powtórzyli to osiągnięcie i przez 11 minut stracili 6 bramek przy zaledwie dwóch trafieniach MMTS.

Początek meczu to fatalna postawa kwidzynian, którzy zostali zdominowani przez gospodarzy. Gracze Pogoni rzucili bowiem 5 bramek z rzędu, nie pozwalając równocześnie kwidzynianom na oddanie celnego rzutu na swoją bramkę. W efekcie pierwsze trafienie dla MMTS miało miejsce dopiero w 9 minucie, po skutecznym rzucie Przemysława Zadury. Na szczęście bramka ta spowodowała, że kwidzynianie przełamali się i zaczęli gromadzić kolejne bramki, aby w 15 minucie tracić już do rywali zaledwie jedną bramkę – 6:5. Szczecinianie co prawda odpowiedzieli trafieniami Mateusza Zaremby i skutecznym rzutem karnym Kiryła Kniaziewa, ale kolejne bramki ponownie zdobywali czerwono-czarni. W efekcie po rzutach Macieja Pilitowskiego, Michała Pereta oraz Adriana Nogowskiego, w 23 minucie gry MMTS wyszedł na pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu - 8:9.

Niestety było to zarazem ostatnie trafienie kwidzynian w tej części meczu. Przez ostatnie 6 minut gry punktowali już bowiem wyłącznie miejscowi, a rzucone 4 bramki pozwoliły graczom Pogoni na zejście do szatni przy prowadzeniu 12:9. Druga odsłona spotkania to praktycznie kopia sytuacji z pierwszych minut meczu. Co prawda jako pierwsi bramkę zdobyli kwidzynianie (Nogowski), jednak rywale odpowiedzieli rzucając cztery – 16:10. Gdy trafił Mateusz Seroka, gospodarze zrewanżowali się trafieniami Michała Bruny i Wojciecha Jedziniaka. W efekcie po 40 minutach gry kwidzynianie przegrywali w Szczecinie 18:11. Mimo starań obu zespołów wypracowana przewaga siedmiu bramek utrzymała się już do końca meczu. W ostatniej minucie Michał Potoczny zmniejszył co prawda straty do stanu 25:20, jednak ostatnie słowo należało do gospodarzy. Trafienia Mateusza Zaremby i Michała Bruny podkreśliły natomiast pewne zwycięstwo graczy Pogoni.


Pogoń Szczecin - MMTS Kwidzyn 27:20 (12:9)

sędziowie: Tomasz Christ (Świdnica) - Grzegorz Christ (Wrocław)

Pogoń: Morawski, Tatar - Grzegorek, Bruna 5, Walczak 5, Gierak 6, Krysiak 2, Jedziniak 4, Zaremba 2, Kniazeu 3.

Kary: 12 minut (Kniazeu x 2, Bruna, Walczak, Gierak, Zaremba)

MMTS: Kiepulski, Dudek - Genda 7, Zadura 2, Kryszeń, Peret 2, Szpera, Klinger, Szczepański 1, Rosiak, Nogowski 4, Pilitowski 2, Seroka 1, Potoczny 1, Janiszewski.

Kary: 4 minuty (Genda, Zadura)