kwidzyn

Dodano: 30.04.16

Finał nie dla nas - MMTS rozbity przez Vive

Po słabym meczu w wykonaniu gospodarzy, MMTS przegrał z Vive Turon Kielce po raz trzeci i pożegnał się z marzeniami o walce w finale Mistrzostw Polski. Kwidzynianie nie sprostali utytułowanym rywalom, którzy choć przyjechali tylko w dwunastu to bez problemów pokonali gospodarzy 19:40. Katem kwidzyńskiego zespołu okazał się Manuel Strlek, który aż dziesięciokrotnie trafiał do bramki czerwono-czarnych.

-Mam nadzieję, że w trzecim meczu zagramy równo przez całe spotkanie i zmusimy Kielce do grali na 100 procent swych możliwości. Chcemy, żeby w tym meczu to rywale musieli udowodnić, że są od nas zdecydowanie lepsi – mówił przed sobotnim spotkaniem trener Patryk Rombel. I można by rzec, że sprowokował to co działo się na boisku podczas tego spotkania. Choć kielczanie przyjechali do Kwidzyna tylko w dwunastu, to nie mieli najmniejszych problemów z odniesieniem pewnego zwycięstwa nad MMTS.

Mecz rozpoczął się od bramki rzuconej przez Macieja Pilitowskiego, jednak już dwie minuty później, po trafieniach Manuela Strleka i Michała Jureckiego, goście prowadzili 1:3. W miarę upływu czasu przewaga Kielc rosła coraz bardziej, a obrońcy tytułu mistrzowskiego wykorzystywali niemal każdy błąd kwidzyńskiego zespołu. A tych było całkiem sporo. Wystarczy powiedzieć, że przez pierwsze 20 minut gry czerwono-czarni zdobyli zaledwie 4 bramki (!), tracąc w tym czasie 12 goli. Jakby tego było mało w końcówce pierwszej połowy podopieczni trenera Tałanta Dujszebajewa jeszcze bardziej odskoczyli gospodarzom i po 30 minutach gry Vive prowadziło w Kwidzynie 9:20.

Jedenastobramkowa strata wyniesiona już z pierwszej połowy nie wróżyła nic dobrego po przerwie. Co prawda pierwszą bramkę zdobył Paweł Genda, ale w rewanżu kwidzynianie stracili aż 5 bramek! W efekcie już w 35 minucie przegrywali z Vive piętnastoma bramkami – 10:25. Wówczas goście jakby nieco spuścili z tonu, a gra stała się bardziej wyrównana. Sytuacja ta utrzymywała się do 45 minuty i stanu 17:30. Wtedy to finalista Ligi Mistrzów wrzucił jednak kolejny bieg i całkowicie pogrążył kwidzynian. Przez kwadrans kielczanie rzucili bowiem 10 bramek przy dwóch trafieniach Pawła Gendy. Czerwono-czarni musieli zatem przełknąć gorzką pigułkę i po słabym meczu pożegnali się z marzeniami o finale.
O złoto ponownie zagrają zatem Vive Tauron Kielce i Orlen Wisła Płock. MMTS Kwidzyn już 7 maja rozpocznie natomiast walkę o brązowy medal Mistrzostw Polski. Rywalem czerwono-czarnych będzie zespół Azotów Puławy.


MMTS Kwidzyn – Vive Tauron Kielce 19:40 (9:20)

stan rywalizacji półfinałowej: 3:0 dla Vive

MMTS: Kiepulski, Dudek – Genda 4, Zadura 1, Mroczkowski, Kryszeń 2, Szpera 3, Klinger 2, Szczepański, Rosiak, Nogowski, Pilitowski 2, Seroka 2, Potoczny, Janiszewski.

Kary: 2 minuty (Genda)

Vive Tauron: Szmal, Sego – Jurecki 5, Reichmann 5, Chrapkowski 1, Kus 1, Aguinagalde 5, Strlek 10, Lijewski 1, Paczkowski 4, Zorman 1, Cupić 7.

Kary: 2 minuty (Chrapkowski)

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube