kwidzyn

Dodano: 8.05.16

Udany rewanż MMTS – czerwono-czarni ogrywają Azoty po dogrywce

Determinacja i twarda walka podopiecznych trenera Patryka Rombla przyniosła skutek! MMTS pokonał Azoty Puławy w drugim meczu rywalizacji o brąz wygrywając 29:31. W regulaminowym czasie gry spotkanie zakończyło się remisem – 26:26 i o zwycięstwie decydowała dogrywka. W niej lepsi okazali się kwidzynianie. Dzięki temu po dwóch meczach walki o brąz jest remis 1:1, a na kolejne dwa spotkania rywalizacja przeniesie się do Kwidzyna.

Początek meczu był niemal kopią wczorajszego spotkania. Zespoły wyszły bowiem na parkiet mocno skoncentrowane, stawiając przede wszystkim na szczelną obronę. Pierwsza bramka padła dopiero w 3 minucie po rzucie Przemysława Rosiaka, a trzy minuty później Mateusz Seroka wykorzystał szybką kontrę i podwyższył prowadzenie MMTS na 0:2. Dopiero w 7 minucie gospodarzom udało się pokonać Bartosza Dudka, jednak chwilę później bramkę zdobył Adrian Nogowski i kwidzynianie utrzymywali dwubramkowe prowadzenie w tym spotkaniu - 1:3.

Niestety już w 11 minucie puławianom udało się odrobić straty - 4:4. Kwidzynianie jednak nadal prowadzili grę w tym spotkaniu i to gospodarze musieli gonić wynik. Po 16 minutach gry i trafieniach Nogowskiego i Seroki MMTS odskoczył rywalom na 2 bramki - 5:7. I choć gospodarze próbowali odrabiać straty kwidzynianom udawało się trzymać rywali na dystans 1-2 bramek. W 23 minucie Paweł Genda podwyższył jednak prowadzenie gości do trzech trafień - 8:11. Klasę pokazywali też obaj bramkarze: Vadim Bogdanow i Bartosz Dudek, którzy bronili rzuty rywali. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy Przemysław Krajewski znalazł sposób na pokonanie Dudka i Azoty zmniejszyły straty do stanu - 9:11. Niestety straty piłki i gra w osłabieniu spowodowała, że Azoty szybko również doprowadzili do wyrównania. Po bramkach Michała Kubisztala i Jana Sobola w 27 minucie było 11:11. Ostatecznie, mimo ambitnej postawy obu drużyn, pierwsza połowa zakończyła się remisem - 12:12, w czym spora zasługa bramkarzy Kwidzyna i Puław.

Po przerwie na parkiecie rozpoczęła się rywalizacja „bramka za bramkę”. Dzięki trafieniu Macieja Mroczkowskiego wynik śrubowali kwidzynianie, jednak w 35 minucie Robert Orzechowski doprowadził do kolejnego remisu - 15:15, a chwilę później, po wykluczeniu Marka Szpery, przewagę dla gospodarzy uzyskał Krajewski - 16:15. Dzięki trafieniu Przemysława Zaudry ponownie mieliśmy jednak remis i to kwidzynianie musieli pilnować wyniku. Niestety po kolejnym wykluczeniu, tym razem Michała Pereta, gola z rzutu karnego zdobył Nikola Prce i w 39 minucie puławianie prowadzili już 2 bramkami - 18:16. Trener Patryk Rombel poprosił wówczas o czas dla swojego zespołu. Po wznowieniu bramkę zdobył Genda, a chwilę później Zaudra i po 41 minutach gry mieliśmy remis 18:18. Niestety chwilę później, po błędach czerwono-czarnych, gospodarze wyszli na trzybramkowe prowadzenie 22:19. W 51 minucie, po trafieniu Mroczkowskiego, było już jednak 22:22. Na boisku coraz częściej dochodziło też do spięć między walczącymi zawodnikami. Po jednej z takich sytuacji, w 52 minucie, sędziowie wyrzucili z boiska Prcę i Zadurę. Gdy na 5 minut przed końcem Bartosz Janiszewski podwyższył prowadzenie MMTS na 22:24 emocje w hali były bliskie zenitu. Niestety w 57 minucie gospodarzom po raz kolejny udało się odrobić straty - 24:24.Gola zdobył jednak Genda24:25 i temperatura na boisku nadal bliska była wrzenia. Po błędzie MMTS w ataku do wyrównania doprowadził jednak Kubisztal - 25:25.

Gdy w 59 minucie Adam Skrabania zapewnił prowadzenie gospodarzy - 26:25 trener Rombel poprosił o czas. Po wznowieniu gry Seroka został sfaulowany przez Skrabanię i sędzia podyktował rzut karny. Nogowski pewnie pokonał wówczas Bodanowa i na 30 minut przed końcem regulaminowego czasu na tablicy widniał remis - 26:26. Mimo prób podopiecznym trenera Ryszarda Skutnika nie udało się zmienić już rezultatu i sędziowie zarządzili dogrywkę.

Doliczony czas gry rozpoczął się od udanej interwencji Pawła Kiepulskiego po rzucie Prcy oraz ...awarii oświetlenia. W hali Azotów zgasło bowiem kilka reflektorów, ale gra nadal była kontynuowana. Chwilę później Janiszewski podwyższył na 26:27, a Kiepulski powstrzymał atak Orzechowskiego. Gdy w 64 minucie do siatki rywali trafił Genda kwidzynianie prowadzili już 26:28 i wszystko zaczynało się układać niemal idealnie. Niestety chwilę później po raz trzeci na ławkę kar powędrował Zadura, a w 65 minucie taka sama sytuacja dotknęła również Janiszewskiego. MMTS musiał więc radzić sobie bez dwóch swoich graczy. Ostatecznie, po bramce Piotra Masłowskiego, pierwsza połowa dogrywki zakończyła się wynikiem 27:28.

Po zmianie stron Azoty zdecydowały się na obronę „każdy swego”, co okazało się dość ryzykownym rozwiązaniem. Szybki Nogowski urwał się bowiem obrońcom i podwyższył prowadzenie MMTS na 27:29! Gdy w 67 minucie Seroka podwyższył wynik na 27:30 zwycięstwo wydawało się niemal pewne. Gola zdobył jednak Kubisztal, który w następnej akcji został ukarany przez sędziów czerwoną kartką i musiał opuścić plac gry. Rzut karny skutecznie wykorzystał Seroka i MMTS prowadził w Puławach już 28:31! Grający pod presją gospodarze zaczęli popełniać błędy. Najpierw błąd kroków odgwizdano Masłowskiemu, a potem na 2 minuty kary powędrował Prce. Mimo prób podopiecznych trenera Skutnika kwidzynianom udało się jednak dowieźć zwycięstwo do samego końca, a wynik w 70 minucie ustalił Orzechowski.

Zwycięstwo w drugim meczu rozegranym w Puławach to nie tylko udany rewanż czerwono-czarnych za wczorajsza porażkę. Wygrana pozwoliła również kwidzynianom na wypełnienie planu minimum czyli odniesienia jednego wyjazdowego zwycięstwa. W rywalizacji o brąz mamy bowiem remis 1:1, a dwa kolejne starcia tej pary odbędą się w Kwidzynie. Już dziś zapraszamy do hali przy ul. Wiejskiej na kolejne mecze rywalizacji o brązowy medal Mistrzostw Polski. Mecz nr 3 odbędzie się w sobotę - 14 maja o godz. 17.00, a mecz nr 4 w niedzielę - 15 maja godz. 17.00.

KS Azoty Puławy - MMTS Kwidzyn 29:31 (26:26, 12:12)

stan rywalizacji o brąz: 1:1

Azoty: Bogdanow, Zapora - Pietrowski, Kuchczyński, Orzechowski, Kubisztal 4, Skrabania 2, Przybylski, Grzelak 3, Masłowski 5, Krajewski 4, Prce 5, Sobol 1.

Kary: 14 minut (Grzelak x 2, Prce x 2, Masłowski, Krajewski) + czerwona kartka dla Kubisztala

MMTS: Dudek, Kiepulski - Genda 7, Zadura 2, Mroczkowski 3, Kryszeń, Peret, Szpera, Klinger 2, Szczepański, Rosiak 1, Nogowski 8, Seroka 4, Janiszewski 4.

Kary: 24 minuty (Zadura x 3, Janiszewski x 3, Genda x 2, Peret x 2, Szpera, Nogowski).

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube