kwidzyn

Dodano: 8.09.16

Rombel: Jedziemy do Mielca z nadziejami

MMTS Kwidzyn rozpoczyna nowy sezon PGNiG Superligi Mężczyzn. Ligowe zmagania zainauguruje wyjazdowy pojedynek z PGE Stalą Mielec. Trener Patryk Rombel przyznaje, że odniesienie zwycięstwa w Mielcu będzie niezwykle trudne.

-Z jakimi emocjami rozpoczynamy nowy sezon PGNiG Superligi Mężczyzn?

-Z jednej strony jest super, bo wszyscy na to czekamy, z drugiej strony zawsze jest pewna niepewność jak to co robiliśmy w okresie przygotowawczym zostanie przeniesione na boisko. Jesteśmy jednak dobrej myśli. Jedziemy do Mielca z nadziejami, że będziemy potrafili powtórzyć przynajmniej to co graliśmy przez długie fragmenty w meczu z Płockiem, czy wcześniej w przegranym meczu z Głogowem czy jeszcze wcześniej w turniejach w Piotrkowie Trybunalskim czy w Kwidzynie.

-Praca w okresie przygotowawczym wykonana została jednak chyba zgodnie z założonym planem.

-Najważniejsze po okresie przygotowawczym jest to, że wszyscy są zdrowi i przeszliśmy ten czas bez żadnych poważnych perturbacji zdrowotnych. Wykonaliśmy pracę, którą wcześniej zaplanowaliśmy sobie z trenerem przygotowania fizycznego. Lepiej nie dało się niczego zrobić i trzeba tutaj pochwalić chłopaków za ich zaangażowanie w tym okresie. Widać było, że sam początek był dość trudny, ale później z każdym tygodniem wyglądało to już lepiej. Pod koniec okresu przygotowawczego skupiliśmy się natomiast bardziej na szlifowaniu taktyki, nad tym aby lepiej wyglądało to na boisku. Muszę przyznać, że do 45 minuty naszego ostatniego meczu z Płockiem byłem bardzo zadowolony z naszej gry. Później oczywiście już mniej, ale te 45 minut z konfrontacji z Wisłą pozwala mieć nadzieję, że będziemy potrafili powtórzyć do w dużym stopniu także w Mielcu.

Zdanie to nie będzie łatwe, bo trzeba pamiętać, że stosunkowo niedawno zeszliśmy z dużych obciążeń treningowych. Jeszcze 1,5 tygodnia temu mieliśmy w planie ciężką siłownię i mocniejsze bieganie, wiec ten początek ligi może być dla nas dość trudny. Z każdym meczem powinniśmy wyglądać jednak dużo lepiej.

-W okresie przygotowawczym dość długo pozostawaliśmy niepokonani. Dopiero ostatnie mecze z Głogowem i Płockiem zakończyły się naszymi porażkami. Czy można to przekładać na inaugurację ligi?

-Nie wpadałem w euforię jak wygrywaliśmy i nie załamywałem rąk jak przegrywaliśmy. Paradoksalnie o wiele bardziej zadowolony byłem z meczu z Głogowem, którzy przegraliśmy 6 bramkami niż z wygranego jedną bramką meczu ze Szczecinem. W meczu z Głogowem zdecydowałem się na pewne zmiany, chcąc spróbować nowych rozwiązań na boisku. Była to nowość, więc generowała też trochę strat. Musiałem to jednak sprawdzić na wypadek przyszłych spotkań ligowych. Gdybym nie zdecydował się na takie próby to może nie wygralibyśmy meczu, ale na pewno nie przegralibyśmy go tak wysoko. Dlatego z tego spotkania byłem bardziej zadowolony niż z rozegranego wcześniej meczu ze Szczecinem. Wiem, że wszyscy mówią, że w okresie przygotowawczym nie przywiązuje się uwagi do wyników. Po części tak jest, ale trzeba też pamiętać, że w każdym meczu gra się jednak o zwycięstwo i jeśli można to osiągnąć to trzeba taki mecz wygrać. Dla mnie najważniejsze w okresie przygotowawczym było to, żeby wszyscy zawodnicy zagrali po równo. Dzięki temu uniknęliśmy przeciążenia doświadczonych zawodników i daliśmy trochę ogrania młodym piłkarzom, którym takie ogranie jest bardzo potrzebne.

-Pierwszy mecz gramy w Mielcu, który w poprzednim sezonie nie błyszczał. Teraz mamy jednak nowe rozdanie i przebudowane ekipy, więc o zwycięstwo ze Stalą będzie na pewno bardzo trudno.

-Jest to zupełnie nowy zespół, z nowym duetem trenerskim, z nowymi zawodnikami. Pewne rzeczy w tych klubie się poukładały, więc po poprzednim sezonie wróciła też wiara w sukces. Wszyscy wiedzą, że Mielec to bardzo trudny teren. Są bowiem takie drużyny, które we własnej hali są dwa razy groźniejsze niż na wyjazdach i Mielec jest tego doskonałym przykładem. Kiedyś grało tak Wybrzeże, które mogło grać słabiej na wyjazdach, a u siebie zawsze byli mocni. Na pewno czeka więc nas trudne zadanie.

-Jak wygląda nasza dyspozycja fizyczna przed tym spotkaniem?

-Oczywiście są jakieś drobiazgi jak np. stłuczona kostka, ale nie mamy żadnych poważnych kontuzji. W jakiej jesteśmy formie zweryfikuje natomiast wynik tego pierwszego meczu. Może nawet nie sam wynik, a nasza gra, bo to będzie najważniejsze.

-Jak na zespół wpłynęły kolejne informacje o lidze zawodowej czy problemach finansowych klubie?

-Nie żyjemy gdzieś pod ziemią, gdzie nie docierają żadne wiadomości. Na pewno trochę dziwnie się robi gdy słyszymy, że klub ma problemy, że brakuje pieniędzy. Na tyle na ile mogliśmy staraliśmy się jednak skoncentrować na swojej pracy. I tu trzeba jeszcze raz pochwalić chłopców za ciężką pracę na treningach. I jeśli nawet rozmawiano o klubowym budżecie czy reformie ligi to na pewno nie miało to wpływu na pracę podczas zajęć.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

Pogrom MMTS w Puławach

Choć na parkiecie zmierzyły się dwa zespołu walczące w ubiegłym sezonie o brązowy ...

Czytaj więcej

Aktualności

Czerwono-czarni powalczą o punkty z Azotami

W meczu 11 serii PGNiG Superligi Mężczyzn kwidzynianie zmierzą się na wyjeździe z ...

Czytaj więcej

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube