kwidzyn

Dodano: 15.10.16

Czerwono-czarni wygrywają w Piotrkowie! - pierwsza dogrywka na korzyść MMTS

To był istny horror. Po słabszej końcówce pierwszej połowy kwidzynianie do końca meczu musieli gonić wynik. Udało się to dopiero w ostatniej sekundzie regulaminowego czasu gry, a skutecznym strzelcem okazał się Kamil Krieger. Dzięki trafieniu Kamila doszło też do historycznej, pierwszej dogrywki w zreformowanej PGNiG Superlidze Mężczyzn. Pierwsza połowa nie przyniosła jeszcze rozstrzygnięcia, ale ostatnie 5 minut lepiej rozegrali kwidzynianie. Na trafienia Macieja Pilitowskiego i Michała Pereta zdołał bowiem odpowiedzieć jedynie Piotr Swat. Na więcej gospodarzom zwyczajnie zabrakło już czasu, a spotkanie zakończyło się wyszarpanym jednobramkowym zwycięstwem MMTS.

Już sam początek meczu pokazał, że odniesienie zwycięstwa w Piotrkowie Trybunalskim wcale nie będzie takie łatwe. Po skutecznej obronie rzutu karnego przez Marcina Schodowskiego (rzucał Mateusz Seroka) i bramkach Szymona Woynowskiego oraz Mateusza Góralskiego, gospodarze rozpoczęli walkę od stanu 2:0. MMTS jednak wcale nie zamierzał tak łatwo oddawać pola gry i po rzutach Przemysława Rosiaka i Pawła Gendy kwidzynianie najpierw doprowadzili do remisu 2:2, a w 13 minucie, po trafieniu Michała Pereta, wyszli na prowadzenie 4:6. Niestety jeszcze w tej samej minucie czerwono-czarni stracili swoją przewagę pozwalając Piotrowi Swatowi na zdobycie dwóch bramek. Trener Patryk Rombel poprosił o czas dla swojego zespołu, ale nie niestety nie powstrzymało to ataków gospodarzy, którzy dołożyli kolejne bramki i po 18 minutach gry prowadzili już 9:6. Co prawda MMTS próbował odrabiać straty i po bramkach Marka Szpery i Pawła Gendy kwidzynianie tracili do gospodarzy tylko 1 bramkę. Sytuacja ta utrzymała się do 26 minuty i stanu 11:10. Wówczas jednak o czas poprosił trener Piotrkowianina, który najwyraźniej znalazł sposób na grę kwidzyńskiego zespołu. Najpierw kwidzyńskiego bramkarza pokonał Bartosz Nastaj, po czym kolejną bramkę zdobył Piotr Swat. Dodatkowo boisko opuścił Maciej Pilitowski, a grający w przewadze gospodarze podwyższyli swoją przewagę nad MMTS do 5 bramek – 15:10.

Po zmianie stron gra się bardzo wyrównała, choć kwidzynianie z mozołem odrabiali straty, do zdobywania bramek angażując nawet Krzysztofa Szczecinę. Szczególnie aktywny był Marek Szpera, który umiejętnie znajdował luki w defensywie gospodarzy. Po jego trafieniu w 46 minucie kwidzynianie tracili do rywali 3 bramki – 23:20. Niestety wówczas karę 2-minut otrzymał Michał Peret. Co prawda rzut karny zakończył się dla kwidzynian szczęśliwie, to chwilę później po trafieniach Mateusza Góralskiego i Stanisława Maokviejewa przewaga gospodarzy ponownie wynosiła 5 bramek – 25:20. Ostatnie 9 minut regulaminowego czasu gry to natomiast całkowita dominacja czerwono-czarnych. Skuteczne ataki rozpoczął Adrian Nogowski, do którego dołączył Marek Szpera. W 60 minucie gry kwidzynianie tracili do Piotrkowianina już tylko jedną bramkę – 26:25. Niestety szansa na wywalczenie punktów w tym meczu nieco się oddaliła gdy w ostatnich sekundach meczu kwidzynianie niestety źle przeprowadzili zmianę. W efekcie na ławkę kar powędrował Adrian Nogowski, a goście musieli sobie radzić w osłabieniu. Mimo to dosłownie w ostatniej sekundzie tego spotkania Kamil Krieger oddał znakomity rzut, który przedłużył marzenia kwidzyńskiej ekipy. Remis po 26 oznaczał natomiast dogrywkę, bowiem w zreformowanej PGNiG Superlidze Mężczyzn każde spotkanie musi kończyć się zwycięstwem jednej z ekip.

Doliczony czas gry lepiej rozpoczęli kwidzynianie, który po trafieniach Macieja Pilitowskiego i Tomasza Klingera wyszli na prowadzenie 26:28. W rewanżu trafili jednak Piotr Swat i Sebastian Iskra i na tablicy świetlnej nadal widniał wynik remisowy – 28:28. Zmiana stron przyniosła kolejne dwa trafienia MMTS. Tym razem do siatki rywali trafili jednak Maciej Pilitowski oraz Michał Peret. Kwidzynianie prowadzili więc 28:30 i starali się maksymalnie zacieśnić swoje szyki obronne. Skueczna gra czerwono-czarnych pozwoliła jedynie na zdobycie gola przez Piotra Swata. Więcej bramek gospodarzom nie udało się już zdobyć, więc MMTS mógł cieszyć się z odniesienia już szóstego zwycięstwa w tym sezonie. Co więcej zwycięstwa odniesionego po pierwszej w tym sezonie dogrywce. Dwa punkty trafiły więc na konto Kwidzyna, a 1 punkt otrzymali gracze z Piotrkowa Trybunalskiego.


Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – MMTS Kwidzyn 29:30 (15:10, 26:26, 28:28 – d.)

Sędziowie: Rafał Puszkarski (Legionowo) – Grzegorz Młyński (Zwoleń)

Piotrkowianin: Schodowski, Banisz, Procho – Mróz, Woynowski 1, Iskra 3, Swat 6, Góralski 5, Nastaj 5, Kravczenko, Pożarek, Maokviejew 7, Tórz, Pacześny 2, Wędrak, Orfeus.

Kary: 8 minut (Maokviejew, Woynowski, Kravczenko, Nastasj)

MMTS: Szczecina 1, Kiepulski – Genda 3, Krieger 2, Peret 2, Szpera 7, Klinger 1, Szczepański, Rosiak 1, Nogowski 8, Seroka 3, Potoczny, Janikowski, Pilitowski 2.

Kary: 12 minut (Genda, Pilitowski, Krieger, Rosiak, Peret, Nogowski)

SPONSORZY