slide_3
slide_13
slide_1
slide_14
Jesteś w:  mmts-kwidzyn.pl » Aktualności » Czerwono-czarni ogrywają Zagłębie po nerwowej końcówce

Czerwono-czarni ogrywają Zagłębie po nerwowej końcówce

Dodano: 2016-10-27

Na pięć minut przed końcem meczu kwidzynianie przegrywali w Lubinie 24:22 i sprawa zwycięstwa w tym spotkaniu zaczęła się oddalać. Czerwono-czarni zdołali jednak zewrzeć szeregi i skutecznie zamurować dostęp do swojej bramki, a także rzucić rywalom trzy kolejne bramki. Jak się okazało ta ostatnia, rzucona przez Michała Potocznego, zapewniła kwidzynianom zwycięstwo i ósmy już komplet punktów.

Początek meczu w Lubinie na pewno zburzył plan założony przez trenera Patryka Rombla. Już w 5 minucie na trybuny powędrował bowiem Kamil Krieger, którego sędziowie ukarali czerwonym kartonikiem za groźny faul w obronie (atak na twarz rywala). Osłabieni brakiem podstawowego obrońcy kwidzynianie kontynuowali jednak dobrą grę aktywnie wspierani przez dobrze dysponowanego Pawła Kiepulskiego. W efekcie po 11 minutach gry MMTS prowadził w Lublinie 3:5, a ciężar zdobywania bramek wzięli na siebie: Michał Peret, Adrian Nogowski, Marek Szpera i Mateusz Seroka.

Minimalna przewaga kwidzynian utrzymywała się przez kolejne minuty. Obie ekipy nie wykorzystywały m.in. rzutów karnych, a dobre spotkanie rozgrywali Paweł Kiepulski oraz Patryk Małecki. Szczególnie bramkarz MMTS dał się rywalom mocno we znaki, broniąc kolejne próby graczy z Lubina. W 24 minucie okupił to także groźnie wyglądającym urazem, gdy w głowę trafił go atakujący Łukasz Kużdeba. Na szczęście bramkarzowi MMTS nic się nie stało, ale dłuższa przerwa w grze sprawiła, że lepiej zaczęli radzić sobie gospodarze. Najpierw trafił Michał Bartczak, na co z rzutu karnego odpowiedział Mateusz Seroka. Chwilę później bramkarza MMTS pokonali jednak Michał Stankiewicz i Dawid Przysiek, co dało gospodarzom remis w tym spotkaniu. Co więcej w 28 minucie kolejna bramka Przysieka zapewniła gospodarzom minimalne prowadzenie - 11:10. Na szczęście szybko wyrównał jednak Michał Potoczny, a skuteczna postawa obu bramkarzy sprawiła, że pierwsza część gry zakończyła się remisem 11:11.

Druga odsłona to przede wszystkim twarda i wyrównana walka. W 41 minucie, po rzucie Mikołaja Szymyślika, gospodarze wyszli jednak na dwubramkową przewagę – 17:15. Kwidzynianie na szczęście trzymali rękę na pulsie. Najpierw trafił Michał Peret, potem skuteczną interwencją popisał się Paweł Kiepulski, po czym kolejną bramkę zdobył Mateusz Seroka. W efekcie już trzy minuty później na tablicy świetlnej ponownie widniał remis – 17:17. Niestety równie szybko jak kwidzynianie odrobili straty, tak samo pozwolili gospodarzom na zdobycie kolejnych bramek. Po trafieniach Arkadiusza Moryty i Jana Czuwary lubinianie ponownie prowadzili zatem różnicą dwóch bramek – 19:17. Co więcej dobrymi interwencjami popisywał się Jakub Skrzyniarz, co utrudniało odrabianie strat przez zespół gości. Gdy natomiast w 49 minucie lubinianie wyszli na przewagę 3 bramek – 20:17, sytuacja MMTS robiła się coraz trudniejsza.

Na szczęście kwidzynianie po raz kolejny zdołali poprawić swoją grę i po trafieniach Adriana Nogowskiego i Marka Szpery oraz skutecznej obronie Pawła Kiepulskiego zbliżyli się do lubinian na 1 bramkę – 21:20. Niestety chwilę później za trzecią karę dwuminutową na trybuny odesłany został Marek Szpera, a gospodarze ponownie odskoczyli kwidzynianom na 2 bramki - 22:20.

Sytuacja zmieniła się w 56 minucie, kiedy to Mateusz Seroka zmniejszył straty kwidzynian do jednej bramki – 24:23. Chwilę później na 2 minuty kary odesłany został natomiast Dawid Przysiek, a za moment także Mikołaj Szymyślik. Grając w przewadze dwóch graczy kwidzynianie najpierw wykorzystali rzut karny (Adrian Nogowski), po czym akcję zespołu gospodarzy wybronił Krzysztof Szczecina. W 59 minucie na prowadzenie wyprowadził MTMS gol Michała Potocznego i choć trener Paweł Noch próbował jeszcze zmotywować swoich podopiecznych do walki, więcej bramek już w tym meczu nie padło. Goście szczelnie zagrali w obronie, po czym czas wziął również trener Patryk Rombel i mecz zakończył się zwycięstwem oraz wielką radością kwidzyńskiego zespołu.

MKS Zagłębie Lubin - MMTS Kwidzyn 24:25 (11:11)

Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz - Stankiewicz 2, Przysiek 4, Kużdeba , Szymyślik 2, Mrozowicz, Czuwara 4, Wolski, Gudz , Bartczak 2, Džono 5, Moryto 5.

Kary: 14 minut (Przysiek x 2, Szymyślik x 2, Gudz, Bartczak, Džono)

MMTS: Szczecina, Kiepulski - Nawrocki, Krieger , Peret 6, Szpera 4, Szczepański, Rosiak , Nogowski 4, Seroka 4, Ossowski , Janikowski, Pilitowski 1, Potoczny 6.

Kary: 10 minut (Szpera x 3, Rosiak, Janikowski) + czerwona kartka dla Kriegera

720_Kwidzyn