kwidzyn

Dodano: 18.11.16

Rombel: Chcemy zmusić Kielce do wysiłku

Przed meczem z Vive Tauron Kielce trener Patryk Rombel zapowiada, że czerwono-czarni będą starali się zagrać najlepszą piłkę ręczną na jaką ich stać.

-Zagramy przecież z najlepszą drużyną w Europie, przy pełnej hali, wiec nie ma lepszych okoliczności do gry w piłkę – mówi szkoleniowiec kwidzyńskiej drużyny.

-Przed nami jak dotąd najtrudniejszy test czyli starcie z mistrzem Polski. Jak podchodzimy do tego spotkania, w którym to Kielce są zdecydowanym faworytem.

-Tak samo jak w każdym innym meczu będziemy chcieli zagrać swoją najlepszą piłkę ręczną. Będziemy starali się zbliżyć do granicy swojego maksymalnego poziomu, aby zmusić Kielce do maksymalnego wysiłku. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że gracze Vive mają przeładowany kalendarz spotkań i mecz w Kwidzynie będzie dla nich ciężki nie ze względu na przeciwnika, ale z uwagi na zmęczenie zawodników. Ja liczę na to, ze jeśli zagramy najlepszy mecz na jaki nas stać to przynajmniej będziemy w stanie sprawić im trochę problemu. Choćby po to, aby to spotkanie mogło się podobać kibicom, żeby były fajne emocje, żeby ludzie zapamiętali coś więcej niż fakt, że Vive przyjechało i zagrało z nami mecz.

-Podczas przerwy na mecze Reprezentacji trener MMTS mógł spotkać się z naszymi najbliższymi przeciwnikami nieco w innym charakterze. Były jakieś żarty, rozmowy na temat ligowego starcia Kwidzyna i Kielc?

-Trochę rozmawialiśmy, szczególnie z Michałem Jureckim, który z uwagi na fakt, że leczy kontuzje miał więcej wolnego czasu. Obiecał, że wróci właśnie na to spotkanie, choć nie wiem czy trener Dujszebajew zaryzykuje i tak szybko wprowadzi go do gry. Z przebiegu rehabilitacji Michała wynikało, że właśnie mecz w Kwidzynie miał być jego pierwszym meczem po 3 miesięcznej przerwie.

-Jak wygląda nasz zespół pod względem zdrowotnym? Wcześniej kilku zawodników nie grało ze względu na różne urazy boiskowe.

-Szczególnie odczuliśmy to w meczu w Lubienie, gdzie nie pojechał ani Tomek Klinger ani Paweł Genda, a w meczu straciliśmy jeszcze Kamila Kriegera i Marka Szperę. Zrobiliśmy jednak wszystko aby doprowadzić chłopaków na mecz z Głogowem, co nam się zresztą udało. Co prawda nie byli zdrowi na sto procent, ale dzięki dłuższej przerwie, spowodowanej tym, że ostatni mecz graliśmy awansem już we wtorek, mieliśmy półtora tygodnia na to, aby wyleczyć kontuzje do końca. Przystępujemy więc do meczu w pełnej gotowości kadrowej, choć może na boisku pojawi się też mała niespodzianka.

-Od zawsze mówi się, że spotkania z takimi rywalami jak Kielce czy Płock nie wymagają specjalnej motywacji. Czy faktycznie trener nie musiał mobilizować swoich podopiecznych przed tym starciem?

-Mam ten komfort, że nie muszę dodatkowo mobilizować zawodników przed żadnym meczem, choć i tak to robię. Od początku sezonu jestem z nich bardzo zadowolony, zarówno z samej pracy jak i podejścia do innych obowiązków, a mecz z Kielcami to dla nas dodatkowy smaczek. Zagramy przecież z najlepszą drużyną w Europie, przy pełnej hali, wiec nie ma lepszych okoliczności do gry w piłkę. To jedno z takich spotkań, które nawet jeśli nie jest o jakąś stawkę, medal czy awans, to wychodząc na parkiet przy pełnych trybunach, zawodnicy dostają takiego dodatkowego kopa. Mam nadzieję, że tak będzie i tym razem.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube