kwidzyn

Dodano: 26.11.16

Rombel: Utrzymaliśmy nerwy na wodzy

Trener Patryk Rombel podsumowuje ostatnie ligowe starcie z Orlen Wisłą Płock. Kwidzynianie przegrali co prawda w Płocku po rzutach karnych, ale wywalczyli niezwykle cenny punkt.

-To jest właśnie piękno sportu, że nawet mając mniejsze środki też można walczyć z tymi najsilniejszymi, jeśli tylko stanowi się kolektyw i gra się w miarę konsekwentnie – podkreśla szkoleniowiec MMTS Kwidzyn.

-Podobno przed meczem z Wisłą remis wzięlibyście w ciemno.

-To prawda. Myślę też, że każdy zespół w Polsce, no może poza Vive, remis w Płocku przyjąłby z pocałowaniem ręki oraz bez pytania o szczegóły. Sam mecz miał jednak dwa oblicza. Po nerwowej i niepoukładanej pierwszej części tego spotkania, dopiero gdzieś tak od 40 minuty meczu nasza gra w obronie i ataku zaczęła przypominać to co chciałbym oglądać przez cały czas. Z jednej strony widzieliśmy determinację, chęć walki, charakter i zaangażowanie, a z drugiej chłodniejsze głowy przy realizowaniu założeń taktycznych. I to właśnie sprawiło, że z wyniku 25:20 czy nawet 29:25 potrafiliśmy doprowadzić do remisu po 30. Chłopakom należą się naprawdę duże brawa i szacunek za to, że zdołali utrzymać swoje nerwy na wodzy. Nie popełnialiśmy zbyt dużo błędów, nie otrzymywaliśmy kar, a to było właśnie kluczem to tego, aby odrobić straty i doprowadzić do dogrywki.

-Co takiego Patryk Rombel zrobił w szatni kwidzyńskiego zespołu, że nasza gra tak szybko została poukładana?

-Najważniejsza była chyba świadomość, że to nie klasa przeciwnika determinuje wynik tego meczu, a bardziej to w jaki sposób podchodzimy do tych zawodów. W pierwszej połowie graliśmy momentami naiwnie, a do tego doszła jeszcze nasza nieskuteczność. Niestety fatalnie rozwiązywaliśmy nasze akcje i założenia taktyczne. W przerwie zwróciłem więc uwagę na to, że właśnie brakowało realizacji tych założeń, że trochę wyłamaliśmy się z tego, co ćwiczyliśmy. Zastanowiliśmy się wiec co można zrobić dalej oraz gdzie można znaleźć jakieś luki w obronie i ataku. Na szczęście w drugiej połowie, tak od 40 minuty, wyglądało to już krzepiąco.

-Co więcej nawet dogrywka nie sparaliżowała naszych poczynań.

-Myślę, że w takim momencie, dodatkowe podgrzewanie atmosfery nie ma sensu. Zresztą początek dogrywki mieliśmy bardzo dobry i wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie. Niestety zabrakło gdzieś zimnej głowy, pojawiła się strata wykorzystana przez Rodrigo Corralesa i zamiast zwycięstwa, dogrywka zakończyła się kolejnym remisem. Wydaje mi się też, że po dogrywce remis był najuczciwszym wynikiem tego meczu. Później mieliśmy karne czyli czystą loterię i przy tym elemencie również nie starałem się wywierać presji na naszych zawodnikach. Chciałem, żeby zawodnicy rzucali bez żadnych obciążeń.

-Trudno było wytypować pięciu zawodników, którzy mieli rzucać karne?

-W takim momencie najważniejsza jest pewność siebie zawodnika. Rzut karny, w takim momencie meczu, jest bowiem sporym obciążeniem przede wszystkim psychicznym. Zawodnik bierze przecież odpowiedzialność za cały zespół i musi mieć świadomość, że udźwignie ten ciężar. Dlatego ogromny szacunek należy się dla tych, którzy wzięli tą odpowiedzialność na swoje barki. Na pytanie kto się czuje na siłach odpowiedziało pięć osób, więc pozostała mi tylko kwestia ustalenia kolejności. Po wszystkim nie miałem też żadnych pretensji do Michała Pereta czy do bramkarzy. Rzuty karne to jednak loteria.

-Wychodzi też na to, że przecieramy szlaki w zreformowanej PGNiG Superlidze Mężczyzn. Jako pierwsi doprowadziliśmy do dogrywki, a teraz jako pierwsi zwycięstwo rozstrzygaliśmy w rzutach karnych.

-Po meczu żartowałem, że jesteśmy pionierami tej ligi. Tak się jakoś złożyło. Nie mamy jednak nic przeciwko, żeby tak było, jeśli tylko przynosi to ligowe punkty. Super, że udało nam się wywalczyć 1 punkt, choć po obejrzeniu tego spotkania na pewno parę rzeczy można było poprawić. Trzeba jednak pamiętać, że nie graliśmy z byle kim tylko z uczestnikiem Ligi Mistrzów, klubem przewyższającym nas pod każdym względem, od budżetu, przez zawodników, sztab, ludzi związanych z klubem, itp. Takie jest jednak piękno sportu, że nawet mając mniejsze środki też można walczyć z tymi najsilniejszymi, jeśli tylko stanowi się kolektyw i gra się w miarę konsekwentnie.

-Czy po meczu w Płocku wszyscy czuja się dobrze? Obyło się bez urazów?

-Na szczęście tak. Byliśmy dość mocno poobijani, bo było to jednak 70 minut biegania i ścierania się z przeciwnikami, którzy odpowiednio ważą i mierzą. Wszyscy są jednak w pełni sił.

-To dobra wiadomość przed kolejnym meczem, bo już we środę, 30 listopada o godz. 18.30, zagramy ze Stalą Mielec. Co więcej będzie to ligowe pożegnanie MMTS z kwidzyńską publicznością, bowiem dwa ostatnie spotkania w tym roku czerwono-czarni rozegrają już na wyjeździe. Jak podchodzimy do tego spotkania?

-Nie jest sztuką zagrać jeden dobry mecz tylko utrzymywać ten poziom dłużej. Do tej pory nam się to udawało, choć graliśmy lepiej lub gorzej. Nie mogę bowiem powiedzieć, ze 11 spotkań zagraliśmy na super wysokim poziomie. Mam jednak nadzieję, że staniemy twardo na ziemi i wyjdziemy na parkiet, aby realizować nasze przedmeczowe założenia. Liczę, że po punkcie zdobytym w Płocku nie odfruniemy i chłodno podejdziemy do tego spotkania. Tym bardziej, że punkty zdobywane w meczu z Płockiem czy Mielcem niczym się nie różnią. Nadal trzeba wyjść na parkiet i zrobić swoje, nie patrząc kto jest naszym rywalem.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube