slide_14
slide_1
slide_17
slide_13
slide_3
Jesteś w:  mmts-kwidzyn.pl » Aktualności » Puchar Polski - Kwidzynianie ogrywają II-ligowców z Warszawy

Puchar Polski - Kwidzynianie ogrywają II-ligowców z Warszawy

Dodano: 2017-01-18

Szczypiorniści MMTS Kwidzyn awansowali do kolejnej rundy Pucharu Polski. W wyjazdowym meczu 1/16 czerwono-czarni pokonali bowiem II-ligowy AZS UW Warszawa 29:34. Wbrew pozorom nie było to łatwe spotkanie dla kwidzynian, którzy przystąpili do meczu bez Michała Potocznego i Adriana Nogowskiego. Skutecznie zastąpili ich jednak Arkadiusz Ossowski i Grzegorz Szczepański, którzy łącznie rzucili rywalom aż 15 bramek.

Choć to kwidzynianie byli faworytem tego spotkania, to mecz rozpoczęli od błędów. Rzutów karnych nie wykorzystali bowiem Mateusz Seroka oraz Grzegorz Szczepański. Ze strony AZS trafiali natomiast Tomasz Bulej i Dawid Szpejna, a mecz rozpoczął się od wyniku 2:0 dla gospodarzy.

Przewaga warszawskiej ekipy utrzymywała się do 10 minuty i stanu 4:2. Chwilę później bramkarza AZS pokonali jednak Kamil Krieger i Grzegorz Szczepański, doprowadzając w ten sposób do remisu po 4. Co więcej był to dopiero początek skutecznej gry MMTS, który rozkręcał się z minuty na minutę. Co prawda w 12 minucie bramkę na 5:4 dla gospodarzy zdobył jeszcze Tomasz Makowski, jednak później górowali już kwidzynianie. W efekcie podopieczni trenera Patryka Rombla rzucili aż 7 bramek, przy zaledwie jednym trafieniu II-ligowców. Wypracowane w ten sposób pięciobramkowe prowadzenie - 6:11 pozwoliło czerwono-czarnym na spokojne kontynuowanie gry.

Przewaga MMTS wzrosła jeszcze bardziej po tym jak w 25 minucie trafił Grzegorz Szczepański, a chwilę później gole zdobyli także Kelian Janikowski oraz Paweł Genda. W efekcie na 3 minuty przed zakończeniem pierwszej połowy MMTS wygrywał w Warszawie aż 9:16. W końcówce gospodarze zdołali jednak nieco zmniejszyć straty i pierwsze 30 minut zakończyło się pięciobramkowym prowadzeniem zespołu z Kwidzyna.

Wypracowana wysoka przewaga chyba nieco rozluźniła kwidzyński zespół, który po wznowieniu gry zaczął popełniać błędy. Podopieczni trenera Sławomira Monikowskiego starali się natomiast wykorzystywać każdą możliwą okazję do zdobycia bramki. Wystarczy dodać, że przez pierwsze 7 minut ze strony kwidzynian dwukrotnie trafił jedynie Kelian Janikowski, podczas gdy gospodarze trafiali aż siedmiokrotnie! W efekcie po 37 minutach gry na tablicy widniał remis 19:19!

Sytuację próbował ratować trener Patryk Rombel, który poprosił wówczas o czas. Po jego uwagach dwukrotnie dał o sobie znać Arkadiusz Ossowski. Rozgrywający MMTS mógł trafić także po raz trzeci z rzędu, ale wykonywany przez niego rzut karny wybronił Tomasz Szałkucki. Chwilę później trafił natomiast Tobias Reich i przewaga MMTS stopniała tylko do jednej bramki - 20:21. Co więcej, po trafieniach Sławomira Kuca i Łukasza Wolskiego, w 46 minucie kwidzynianie ponownie remisowali z II-ligowcem, tym razem 23:23.

Na szczęcie kwidzynianie zdołali się otrząsnąć z chwilowego marazmu, a o sile ofenswywnej kwidzyńskiego zespołu zaczęli decydować skrzydłowi. Najpierw trafił Mateusz Seroka, po czym skuteczną obroną popisał się Paweł Kiepulski. Kolejne dwie akcje MMTS skutecznie wykończył natomiast Grzegorz Szczepański i po 48 minutach gry kwidzynianie prowadzili z warszawiakami 23:26.

Przewaga czerwono-czarnych powiększyła się jeszcze bardziej w ostatnich minutach meczu. Po trafieniach Mateusza Seroki, Grzegorza Szczepańskiego i Michała Pereta, a także udanych interwencjach Pawła Kiepulskiego, goście powiększyli bowiem swoją przewagę do 6 bramek - 26:32. Ostatecznie w końcowych sekundach gospodarzom udało się jednak nieco zmniejszyć rozmiary porażki i mecz zakończył się zwycięstwem MMTS 29:34.

AZS_UW_MMTS

AZS UW Warszawa - MMTS Kwidzyn 29:34 (12:17)

AZS UW: Szałkucki, Morawski - Kuc 3, Przybysz 1, Szpejna 3, Leszczyński 3, Milewski 2, Bulej 2, Borzymowski 1, Makowski 1, Steć, Sikora 2, Wolski 5, Radwański 1, Pietrzak 1, Reich 4.

Kary: 8 minut (Reich x 2, Kuc, Bulej)

MMTS: Szczecina, Kiepulski - Genda 4, Nawrocki 1, Krieger 2, Peret 3, Szpera, Klinger, Szczepański 8, Rosiak, Seroka 6, Ossowski 7, Janikowski 3, Pilitowski.

Kary: 0 minut