slide_1
slide_14
slide_13
slide_17
slide_3
Jesteś w:  mmts-kwidzyn.pl » Aktualności » MMTS ogrywa Azoty - krok w stronę brązu

MMTS ogrywa Azoty - krok w stronę brązu

Dodano: 2017-05-23

Szczypiorniści MMTS Kwidzyn zrobili krok w stronę brązowego medalu mistrzostw Polski w piłce ręcznej mężczyzn. Po zaciętym i wyrównanym pojedynku z Azotami Puławy wygrali bowiem gospodarze, którzy ograli rywali 24:18. Klasą samą dla siebie okazał się Paweł Kiepulski, którego udane interwencje pozwoliły kwidzynianom na zbudowanie 6-bramkowej przewagi w tym meczu.

Początek meczu to sporo chaosu w poczynaniach obu drużyn. Jako pierwsi przebudzili się goście, którzy po rzutach Rafała Przybylskiego i Krzysztofa Łyżwy objęli prowadzenie 0:3. Gospodarze niestety nie potrafili przebić się przez defensywę gości, dosłownie odbijając się od rosłych graczy Puław jak od ściany. Wystarczy powiedzieć, że pierwszą bramkę w tym meczu kwidzynianie zdobyli dopiero w 8 minucie po skutecznym rzucie karnym Michała Potocznego. MMTS jednak stopniowo odrabiał straty z początku spotkania. Najpierw do jednej bramki straty zniwelował Kamil Krieger, a dwie minuty później, po trafieniach Pawła Gendy i kolejnym skutecznym rzucie karnym Michała Potocznego, kwidzynianie doprowadzili do remisu po 4. Od tego momentu gra się wyrównała, a wynik przez kolejne minuty oscylował wokół remisu. Stan ten trwał do 17 minuty, kiedy to do kolejnego remisu po rzucie karnym doprowadził Michał Potoczny 7:7. Kwidzynianie na tym jednak nie przestali, a udane interwencje Pawła Kiepulskiego pomagały kwidzynianom na budowanie przewagi w tym meczu. Jak się okazało do końca pierwszej połowy czerwono-czarni rzucili 5 bramek przy dwóch trafieniach Azotów z rzutów karnych. W efekcie na przerwę zespoły schodziły przy trzybramkowym prowadzeniu Kwidzyna.

Po zmianie stron wydawało się, że puławianie rzucą się do odrabiania strat. Pierwsze 5 minut zapowiadało taki scenariusz, jednak od stanu 13:11 do głosu ponownie doszli czerwono-czarni. Znakomicie ponownie grał Paweł Kiepulski, który w bramce dokonywał nieraz prawdziwych cudów. Ciężar zdobywania bramek wzięli natomiast na siebie Paweł Genda i Marek Szpera. W efekcie kwidzynianie rzucili rywalom 6 bramek z rzędu, wychodząc na prowadzenie 19:11. Ośmiobramkowa różnica utrzymała się jednak tylko przez kolejne 3 minuty, do stanu 20:12. Wówczas ponownie przebudzili się goście, którzy wykorzystali błędy kwidzyńskiego zespołu. Grę Azotów napędzał Bartosz Jurecki. Dzięki jego trafieniom na 5 minut przed zakończenie gry przewaga Kwidzyna w tym meczu stopniała do zaledwie 4 bramek – 20:16. Gracze MMTS na szczęście zdołali się pozbierać i po trafieniach Adriana Nogowskiego i Tomasza Klingera różnica pomiędzy drużynami powiększyła się do 6 trafień  - 22:16. Mimo starań obu zespołów różnica bramek w tym meczu nie zmieniła się już do końca spotkania. Kwidzynianie wygrali ostatecznie 24:18 i do Puław pojadą z bagażem 6 bramek przewagi.


MMTS Kwidzyn - Azoty Puławy 24:18 (12:9)

MMTS: Kiepulski, Szczecina - Genda 4, Krieger 1, Peret 2, Szpera 4, Klinger 1, Szczepański, Rosiak, Nogowski 2, Seroka 2, Ossowski 2, Potoczny 6, Janikowski.

Kary: 12 minut (Krieger x 3, Genda, Szpera, Seroka)

Azoty: Bogdanov, Koshovy - Petrovsky, Kuchczyński 5, Orzechowski, Łyżwa 2, Kubisztal, Skrabania, Przybylski 2, Grzelak, Masłowski, Kowalczyk, Krajewski 2, Jurecki 5, Prce, Sobol 2.

Kary: 12 minut (Krajewski x 2, Petrovsky, Kubisztal, Grzelak, Prce)