slide_13
slide_1
slide_3
slide_17
slide_14
Jesteś w:  mmts-kwidzyn.pl » Aktualności » Potoczny: Mamy swoją szansę

Potoczny: Mamy swoją szansę

Dodano: 2017-05-25
-Mamy swoją szansę i będziemy starali się ją wykorzystać - mówi Michał Potoczny. Rozgrywający MMTS Kwidzyn podsumowuje zwycięskie spotkanie z Azotami, a także mówi o czekającym kwidzynian rewanżu w Puławach.
-W pierwszym meczu udało nam się pokonać Azoty różnicą 6 bramek. Czy to dużo, zważywszy na to z kim gramy i o jaką stawkę?

-Myślę, że nie możemy czuć się zbyt pewnie. W dzisiejszej piłce ręcznej 6 bramek to nie jest jakaś wielka przewaga. Musimy więc podejść do tego meczu tak jakbyśmy zaczynali walkę od zera.

-Czy grający na własnym terenie puławianie mogą nas czymś zaskoczyć czy też możemy spodziewać się podobnego spotkania jak w pierwszym spotkaniu walki o brąz?

-Myślę, że będzie to podobne spotkanie. Oni grają jednak teraz u siebie, więc będą ich nieśli kibice i zapene od razu na nas siądą.

-W pierwszym meczu wygraliśmy głównie dzięki interwencjom Pawła Kiepulskiego i skutecznej grze w obronie. Teraz też jest to możliwe?

-Na pewno. Wszystko wyszło w Kwidzynie, więc postaramy się zagrać podobnie. Mam nadzieję, że Paweł ponownie nam pomoże. Jest teraz w formie, odbija piłki, więc liczymy  na jego dobrą grę. W obronie, w pierwszym meczu, też funkcjonowało to dobrze. Jeśli więc wszystko "zagra" tak jak w Kwidzynie to jestem spokojny o wynik meczu rewanżowego.

-Znaczące były również egzekwowane przez Ciebie rzuty karne. Pokonałeś puławskich bramkarzy sześciokrotnie, ze 100 procentową skutecznością.

-Wpadało, więc należy sie tylko cieszyć. To jednak chłopaki wypracowywali pozycje, a ja tylko je wykańczałem. Nie wiem jednak czy w meczu rewanżowym podejdę do pierwszego karnego. Wszystko zależy od trenera.

-Z jakimi nastrojami jedziecie zatem na rewanż do Puław?

-Bojowymi. Emocje są na pewno stonowane, ale nastawienie jest pozytywne, a nastroje bojowe. Każdy jedzie na rewanż z nastawieniem, że mamy swoją szansę i będziemy starali się ją wykorzystać.