kwidzyn

Dodano: 28.05.17

Rombel: Nie wszystko odbyło się na równych zasadach

-Zagraliśmy gorzej i każdy kto oglądał ten mecz wie, że Puławy były od nas lepsze. Mam jednak poczucie, że zostaliśmy potraktowani nie fair – podkreśla Patryk Rombel, trener MMTS Kwidzyn. Szkoleniowiec kwidzyńskiego zespołu podsumowuje rewanżowe spotkanie z Azotami Puławy w walce o brązowy medal Mistrzostw Polski.

-Co czuje trener po kolejnej porażce swojego zespołu w walce o brązowy medal? Porażce odniesionej rok później, co gorsza w tej samej hali.

-Ogromny żal. Naprawdę szkoda mi pracy chłopaków, bo przez te 2 lata udowodnili mi, pokazali kibicom, wszystkim którzy mieli szczęście i zaszczyt oglądać ich grę, że przez ten czas zrobili ogromny krok do przodu. Dzisiaj muszę jednak powiedzieć coś czego myślałem, że nigdy nie powiem. Zawsze odżegnywałem się bowiem od tego i często nawet strofowałem zawodników, że nie wolno mieć pretensji do sędziów. Tym razem nie mogę jednak o tym nie powiedzieć. Wiem, że nie zagraliśmy dobrego meczu. Wiem, że z naszej strony był to słaby mecz. Na pewno można było lepiej zagrać w obronie, można były zagrać zdecydowanie skuteczniej w ataku. Natomiast to co wydarzyło się w pierwszej połowie od stanu 3:6 do stanu 17:12…Normalnie spuściłbym na to zasłonę milczenia i tak samo zakazał o tym mówić zawodnikom. Tym razem nie potrafię tego jednak zrobić, bo jest mi po prostu żal. Szkoda mi pracy tych ludzi, wszystkich, od zawodników po kierownika i masażystę. Na pewno jestem teraz rozgoryczony. Uważam też, że dzisiaj byliśmy gorsi od zespołu Puław. To nie podlega żadnej dyskusji. Jednak przekonania co do tego, że było to 10 bramek różnicy, już takiego nie mam. Myślę, że wszyscy oglądający ten mecz wyrobią sobie na ten temat własne zdanie. Jeśli ktoś prześledzi moje wypowiedzi przez te 2 lata mojej pracy w PGNiG Superlidze, gdy mam zaszczyt i przyjemność pracować z drużyną MMTS, to zauważy, że nigdy w życiu na powiedziałem złego słowa na temat pracy sędziów. Po żadnym meczu, czy to wygranym czy przegranym. Dzisiaj mam jednak poczucie, że nie wszystko odbyło się na równych zasadach. Nie mówię, że przegraliśmy rewanż przez sędziów jednak w pierwszej połowie nasz zespół grał w piłkę ręczna, a rywale uprawiali zapasy. Co więcej ten drugi zespół nie był traktowany na równi z nami. Przemawia przeze mnie ogromna gorycz, bo jest mi naprawdę szkoda. Nie siebie, ale właśnie chłopaków, którzy tracili zdrowie, wylewali pot i wykazali mnóstwo zaangażowania w to co robiliśmy. Tylko oni wiedzą co musieliśmy zrobić, żeby znaleźć się w miejscu, w którym jesteśmy i jest mi po prostu tego szkoda, abstrahując od wyniku sportowego. Naprawdę szkoda mi jest ich pracy. Szkoda mi ich zaangażowania, serca które w to włożyli, bo zasługiwaliśmy na trochę więcej. Nie mówię, że powinniśmy wygrać ten dwumecz, ale powinien być on toczony na większym styku do samego końca. Może też byśmy przegrali, ale czułbym wtedy mniejszy żal. Przepraszam jeśli ktoś ma inne odczucia. Może zawodnicy z Puław widzieli to inaczej. Gratuluję im oczywiście, bo byli od nas lepsi i to nie podlega dyskusji. Jeszcze raz to powtarzam, że Puławy pokazały dzisiaj, że są zespołem bardziej doświadczonym oraz mającym większą jakość. Nie wiem jednak czy na pewno byliśmy od nich gorsi o te 10 bramek.

-W pierwszej połowie widziałem jak kilkakrotnie próbowałeś interweniować zarówno u sędziów, jak i u delegatów. Niestety uwagi chyba na niewiele się zdały.

-Zawsze powtarzałem swoich zawodnikom czy to seniorom, juniorom czy dzieciom, że trzeba koncentrować się na sobie. To jedyna recepta na to, aby stawać się lepszym i rozwijać się. Usprawiedliwianie swoich porażek czyimiś błędami jest natomiast najgorszą rzeczą na świecie jaką można zrobić. Nie usprawiedliwiam też naszej porażki czyimiś błędami. Jeszcze raz powtórzę z całą odpowiedzialnością, że byliśmy w tym meczu po prostu słabsi. Zagraliśmy gorzej i każdy kto oglądał ten mecz wie, że Puławy były od nas lepsze. Mam jednak poczucie, że zostaliśmy potraktowani nie fair. Otwieramy bowiem mecz wynikiem 3:6 i w pewnym momencie dostajemy kary nie wiadomo skąd i za co. W sytuacjach, w których po drugiej stronie dzieją się rzeczy o wiele gorsze, a zawodnicy rywali karani są żółtymi kartkami. My, w sytuacjach nawet nie podobnych, jesteśmy natomiast karani wykluczeniami, więc w pewnym momencie ten mecz się odwraca.

IMG_0850

-Do przerwy jednak jeszcze się broniliśmy. Traciliśmy co prawda 5 bramek, ale przewaga cały czas leżała po naszej stronie.

-Trzeba jednak pamiętać, że w pewnym momencie, pewna linia grania jest już ustawiona. Nie chcę o tym mówić, bo też jest mi głupio.

-W przerwie próbowałeś jeszcze coś zmienić w grze naszego zespołu?

-Starałem się uspokajać zawodników. Mówiłem, że to my mamy wpływ na to co dzieje się na boisku. Szukanie bowiem winy i rozwiązań w postawie czyjejś, a nie swojej, tak naprawdę nic nie daje. W tym momencie musiałem zrobić wszystko, żeby zespół skoncentrował się na swoich działaniach, na swojej grze i tak też robiliśmy. W drugiej połowie wkradły się już jednak nerwy. Trzeba przy tym pamiętać, ze na boisku mamy zawodników 22-24 letnich, których mogą nieraz ponieść nerwy. Jest to jednak efekt tego co wydarzyło się w pierwszej połowie i zamiast kończyć pierwsza połowę gdzieś na styku przegrywamy 5 bramkami. Zaczynają się wówczas nerwy, niepewność w grze, jednak jest to konsekwencja wcześniejszych decyzji boiskowych. Jeszcze raz jednak powtórzę, że w rewanżu byliśmy od Puław słabsi. Każdy oglądający ten mecz ma taką świadomość. Z drugiej strony jednak każdy kto oglądał to spotkanie ma również wyrobione zdanie dlaczego akurat mecz toczył się w ten sposób.

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

MMTS wygrywa Derby Pomorza

Po nerwowej końcówce MMTS Kwidzyn pokonał gdańskie Wybrzeże w meczu 10 Serii ...

Czytaj więcej

Aktualności

We środę kolejne Derby Pomorza

Minęły dopiero trzy dni po zwycięskim meczu z Sandrą SPA Pogonią Szczecin, a ...

Czytaj więcej

Aktualności

Genda w Siódemce 9 Serii

Paweł Genda znalazł się w najlepszej siódemce spotkań 9 Serii PGNiG Superligi. ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kwidzynianie wypunktowali Pogoń

Prawie 2 miesiące musieli czekać kibice MMTS na mecz swych ulubieńców w ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube