slide_1
slide_13
slide_3
slide_14
Jesteś w:  mmts-kwidzyn.pl » Aktualności » Mroczkowski: Sparing trzeba ocenić na plus

Mroczkowski: Sparing trzeba ocenić na plus

Dodano: 2017-07-24

-To co zakładaliśmy sobie przed meczem zostało wykonane – mówi Maciej Mroczkowski, trener MMTS Kwidzyn. Szkoleniowiec kwidzyńskiej drużyny podsumowuje pierwsze sparingowe zwycięstwo swoich podopiecznych w meczu ze Spójnią Gdynia oraz mówi o kolejnym tygodniu przygotowań czerwono-czarnych do nowego sezonu.

-Po tygodniu przygotowań chyba niewiele można jeszcze powiedzieć o grze naszego zespołu oprócz tego, że wygraliśmy i to dość wyraźnie.

-Wynik tego sparingu był dla mnie bez znaczenia. Ważniejsze było to, aby nikomu nic się nie stało. Trochę treningów jest już za nami i chłopaki poczuli zmęczenie. Wszyscy podeszli do tego jednak bardzo rzetelnie. Graliśmy praktycznie kilka rozwiązań jednej akcji, bo nie wprowadziliśmy jeszcze do treningów wszystkich zagrywek. Nie było na to czasu. Założenie było wiec takie, aby doszlifować w tym meczu jedną akcję. Wychodziło to może nie piątkę, ale tak na 4-.

-Jak w pierwszym oficjalnym spotkaniu zaprezentowali się nowi zawodnicy MMTS?

-Skutecznością popisał Andrzej Kryński, który pomylił się tylko raz, a tak wszystkie swoje okazje kończył bramką. Rysiu Landzwojczak też zaprezentował się pozytywnie. Kilka razy pozderzał się w obronie i w ataku też dostał kilka piłek, z których rzucił bramki lub wywalczył karnego. Ignacy Bąk też zresztą zaprezentował się z dobrej strony. Na pewno sparing trzeba ocenić na plus. Był to taki dobry interwał treningowy, a to co zakładaliśmy sobie przed meczem zostało wykonane.

-Warto też dodać, że do Gdyni nie przyjechało kilku zawodników.

-Marek Szpera naciągnął mięsień podkolanowy, w związku z tym nie było sensu zabierać go na mecz, aby nie stało się coś poważniejszego. Jest to jednak drobny uraz. Michał Peret cierpi natomiast na „wirusówkę”, jednak od poniedziałku powinniśmy być w komplecie. Zabrakło też Alana Guziewicza, który jest na zgrupowaniu kadry, a trenujący z nami junior Łukasz Orlicki miał kłopot z kolanem i także nie mógł przyjechać na to spotkanie. W związku z tym szansę pokazania się dostał Mateusz Kosmala. Na szczęście mamy trochę leworęcznych juniorów, więc możemy sprawdzić ich na boisku.

-Przed nami teraz kolejny tydzień treningów na kwidzyńskich obiektach sportowych.

-Tak, przed nami drugi tydzień treningów, który zakończyły sparingiem rozegranym w sobotę. Jak nie znajdziemy żadnego sparingpartnera to zagramy gierkę wewnętrzną. Mamy jeszcze sporo do poprawny, ale mamy za sobą dopiero 2-3 treningi taktyczne. Na zgranie było więc jeszcze mało czasu. Póki co jestem jednak zadowolony, choć nie wpadam w hurraoptymizm. Przed nami jest jeszcze dużo, dużo roboty.