slide_3
slide_14
slide_1
slide_13
Jesteś w:  mmts-kwidzyn.pl » Aktualności » Mroczkowski: Jakość pozostawia wiele do życzenia

Mroczkowski: Jakość pozostawia wiele do życzenia

Dodano: 2017-07-30
-Chciałem przeanalizować kilka zagrywek (...). Czasami wyglądało to dobrze, czasami było ok., ale większość nie układała się jeszcze po naszej myśli – mówi Maciej Mroczkowski. Szkoleniowiec MMTS Kwidzyn podsumowuje spotkanie kończące drugi tydzień przygotowań czerwono-czarnych do nowego sezonu. Mówi także o czekającym kwidzynian dwudniowym turnieju towarzyskim zaplanowanym w dniach 4-5 sierpnia.

-Drugi tydzień przygotowań do nowego sezonu zakończył wewnętrzny sparing. Jak można podsumować to spotkanie?

-Ten tydzień był mocniejszy niż ostatnio i widać było po chłopakach, że są już lekko przemęczeni. Chciałem jednak przeanalizować kilka zagrywek, bo dołożyliśmy do naszego planu trzy zagrywki, które mają wiele rozwiązań. Czasami wyglądało to dobrze, czasami było ok., ale większość nie układała się jeszcze po naszej myśli. Podejrzewam, że wynika to ze zmęczenia. Wówczas głowa i nogi nie pracują tak jak powinny. Najważniejsze, że nic nikomu się nie stało. Jesteśmy w ciężkim okresie przygotowań, gdzie małe rozprężenie w głowach zawodników może sprawić, że pojawi się uraz lub kontuzja. Dlatego cieszę się, że gra zakończyła się bez urazów. Jeśli chodzi natomiast o jakość tego grania to pozostaje jeszcze w niej wiele do życzenia. Przed nami więc dalsza ciężka praca.

-Wewnętrzną gierkę wygrała ekipa „Czerwonych” pokonując „Żółtych” 32:26. Obie drużyny zagrały jednak w dość eksperymentalnych zestawieniach.

-Przegrał zespół w którym grali m.in. Maciek Pilitowski, który dopiero wraca do gry i nie jest jeszcze w optymalnej formie, a także Przemek Rosiak, który bardziej skupiony jest na obronie niż ataku. Wynik tego meczu jest jednak dla mnie bez znaczenia. Najważniejsze, że przećwiczone zostały jakieś tam elementy naszej gry. Choć wychodziły nam raz lepiej, a raz gorzej. Myślę, że jak zawodnicy gdzieś tam odpoczną, złapią świeżość, to będzie to wyglądało nieco inaczej. Gdybyśmy zagrali ten sparing z innym zespołem to nasza gra też wyglądałaby trochę lepiej.

-Na pewno cieszy też fakt, że po konsultacji lekarskiej do pełnych treningów wrócił Maciej Pilitowski.

-Myślę, że u Maćka wszystko jest już w porządku. Widać jednak, że nie grał przez pół roku, że coś miał robione z barkiem i tego nie oszukamy. Niestety musimy poczekać do momentu, w którym Maciek zapomni o zabiegu, a bark wytrzyma ciężar gry. Wówczas na pewno będzie lepiej. Na razie gra jeszcze trochę asekuracyjnie, choć z treningu na trening wygląda to coraz lepiej. Najważniejsze też, że sam Maciek jest dobrej myśli, mocno trenuje i widzi postępy w swej grze. Na pewno liczymy na niego, bo jest ważnym zawodnikiem tego zespołu. Nie chcemy jednak robić nic na siłę, tylko spokojnie wprowadzać go do gry.

-Trzeci tydzień przygotowań zakończy Ogólnopolski Turniej Piłki Ręcznej rozgrywany o puchar prezesa MMTS Kwidzyn. Jako gospodarze na pewno będziemy chcieli wywalczyć to trofeum.

-Na pewno będziemy walczyć o zwycięstwo w tym turnieju. Ważniejsze jest jednak, abyśmy w tym okresie przygotowawczym powoli robili krok do przodu, żeby było coraz więcej plusów w naszej grze. Myślę, że jedynie systematyczna i ciężka praca pozwoli nam na dopracowanie wszystkich szczegółów, a także zgranie nowych zawodników z zespołem. Dlatego szkoda, że Ignacemu Bąkowi coś przyplątało się w achillesa i od dwóch dni nie uczestniczy w zajęciach tylko jeździ na rowerze i robi siłownię. Szkoda, bo podczas tej wewnętrznej gierki mógłbym zobaczyć również jego postępy na boisku.