kwidzyn

Dodano: 16.09.17

Zwycięstwo MMTS po trudnej przeprawie

Po dwóch porażkach MMTS Kwidzyn w końcu wywalczył swoje pierwsze punkty. W pomorskich derbach kwidzynianie pokonali Spójnię Gdynia 32:27 i…. zgarnęli 4 punkty. Dodatkowy punkt to wynik pokonania zespołu z tej samej grupy.

Mecz o wiele lepiej rozpoczęli kwidzynianie, którzy po trafieniach Adriana Nogowskiego i Marka Szpery prowadzili 3:0. Dopiero w 5 minucie padła pierwsza bramka dla Spójni, a gdynianie starali się za wszelką cenę utrzymywać bliski kontakt z rywalem. Po trafieniach Roberta Kamyszka goście zbliżyli się do kwidzynian na jedną bramkę. MMTS grał jednak swoje, a dobra postawa Bartosza Dudka w kwidzyńskiej bramce i skuteczne akcje Marka Szpery czy Kamila Kriegera sprawiły, że w 10 minucie gospodarze wyszli na prowadzenie 6:3.

W ataku Spójni błyszczał Oleksandr Kyrylenko, który brał na siebie ciężar zdobywania bramek. To dzięki niemu gdynianie utrzymywali kontakt z kwidzynianami. Gospodarze poirytowani swoimi poczynaniami w defensywie zacieśnili jednak obronę, co szybko przyniosło efekty. Najpierw trafili Marek Szpera i Kamil Krieger podwyższając prowadzenie MMTS na 10:6. W 21 minucie po szybkiej kontrze Adriana Nogowskiego przewaga gospodarzy wzrosła do 5 bramek – 12:7. Gdynianie odpowiedzieli co prawda skutecznym rzutem karnym Rafała Rychlewskiego, jednak na boisku nadal dominowali gospodarze. Kwidzynianie zdobyli 6 bramek przy dwóch trafieniach Yevgena Kravchenki i schodzili do szatni prowadząc 18:10.

Po zmianie stron kwidzynian dwukrotnie powstrzymał Marcin Głębocki, który pojawił się w bramce Spójni. W ataku akcję gości wykończył natomiast Maciej Marszałek i wysoka przewaga MMTS zaczęła topnieć. Wystarczy powiedzieć, że w kolejnych minutach gdynianie rzucili 7 bramek przy czterech trafieniach MMTS, zmniejszając w ten sposób różnicę do zaledwie 3 bramek – 22:19, a chwilę później – 24:21.

W kolejnych minutach meczu trwała walka bramka za bramkę, która utrzymywała się do 53 minuty i stanu 27:24. Wówczas najpierw trafił Michał Peret, po czym skutecznie rzut karny wykorzystał Paweł Genda. Na 5 minut przed końcem meczu kwidzynianie prowadzili zatem 29:24. Jak się okazało pięciobramkowa przewaga MMTS utrzymała się już do końca spotkania. Czerwono-czarni mogli więc cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Warto również dodać, że były to pierwsze punkty w PGNiG Superlidze zdobyte przez trenera gospodarzy Macieja Mroczkowskiego.

 

MMTS Kwidzyn – Spójnia Gdynia 32:27 (18:10)

sędziowie: Dariusz Mroczkowski - Jakub Mroczkowski (Sierpc)

MMTS: Dudek, Szczecina – Gedna 5, Kryński 1, Krieger 4, Peret 6, Szpera 5, Rosiak 1, Nogowski 5, Potoczny, Janikowski, Pilitowski 5.

Kary: 8 minut (Genda x 2, Peret, Nogowski)

Spójnia: Zimakowski, Głębocki, Michalczuk – Lisiewicz, Oliferchuk 1, Kamyszek 8, Pedryc K. 2, Kyrylenko 5, Jamioł 2, Brukwicki, Rychlewski 3, Kravchenko 4, Marszałek 2.

Kary: 6 minut (Lisiewicz, Oliferchuk, Kravchenko)

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Klub

Mroczkowski: Musimy skupić się tylko na grze

-Na pewno będzie to dla nas ciężki mecz – podkreśla trener Maciej Mroczkowski. ...

Czytaj więcej

Klub

Czekamy na pierwsze punkty – MMTS mierzy się z ...

Po dwóch porażkach z Górnikiem i Vive kwidzynianie liczą na zdobycie ...

Czytaj więcej

Klub

Pogrom w Kielcach – MMTS odbiera srogą lekcję ...

Mistrzowie Polski, grając we własnej hali, rozgromili MMTS Kwidzyna aż 36:21. Kluczem ...

Czytaj więcej

Klub

MMTS powalczy w Hali Legionów

Przed kwidzyńskim zespołem niezwykle trudne zadanie. Po zaskakującej porażce w meczu ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube