kwidzyn

Dodano: 28.03.19

MMTS pokonał faworyzowane Azoty

Po słabym meczu w Płocku czerwono-czarni zrehabilitowali się grając przed własną publicznością. MMTS po emocjonującym spotkaniu pokonał bowiem Azoty Puławy 28:26, a walka o zwycięstwo i komplet punktów toczyła się do ostatnich sekund. Zwycięstwo przypieczętował Andrzej Kryński, który tuż przed końcem meczu pokonał Valentina Koshovego.

 

W mecz lepiej weszli kwidzynianie, którzy w odróżnieniu od wcześniejszego spotkania w Płocku, podeszli do spotkania bardzo skoncentrowani. Skuteczna obrona i dobre interwencje Krzysztofa Szczeciny pozwoliły kwidzynianom na rozpoczęcie gry od wyniku 2:0. Goście uporządkowali jednak grę i po bramkach Pawła Padsiadły i Ante Kaleba nie tylko odrobili straty, ale i wyszli na skromne prowadzenie 2:3. MMTS szarpał, jednak nie mógł przebić się przez defensywę rywali. Z pomocą przyszły jednak rzuty karne skutecznie wykonywane przez Michała Potocznego, a bramka Roberta Orzechowskiego dała kwidzynianom prowadzenie 5:3.

Niestety w kolejnych minutach ponownie lepiej prezentowali się puławianie, którzy zdobyli 5 bramek przy zaledwie jednym trafieniu Roberta Orzechowskiego. W efekcie po 19 minutach gry Azoty prowadziły w Kwidzynie 6:8. Dwubramkowa przewaga gości utrzymała się następnie do 26 minuty i stanu 9:11. W końcowych minutach kwidzynianie natomiast dwukrotnie nie wykorzystali rzutów karnych, a rywale podwyższyli istniejącą różnicę golem Witalija Titowa.

 

Po zmianie stron podopieczni trenera Tomasza Strząbały rozpoczęli pościg za rywalami, a dzięki rzutom m.in. Kamila Kriegera już w 37 minucie mieliśmy remis po 14. W odpowiedzi Azoty zdobyły jednak 5 bramek przy jednym trafieniu MMTS. W zespole gości trafiali m.in. Łukasz Rogulski i Ante Kaleb, w efekcie czego po 43 minutach gry puławianie odskoczyli gospodarzom na 4 bramki - 15:19. I gdy wydawało się, że goście w końcu złapali swój rytm, kwidzynianie znów wrócili do gry. Po dobrej grze w obronie i skutecznych interwencjach Krzysztofa Szczeciny czerwono-czarni zdobywali kolejne bramki. Znakomicie grał Kacper Adamski, który umiejętnie dogrywał do swych kolegów lub zaskakiwał bramkarzy efektownym rzutem. Przez 11 minut gospodarze zdobyli łącznie 8 bramek przy jednym trafieniu rywali (Wojciech Gumiński) wychodząc na prowadzenie 23:20. Niestety już 3 minuty później gościom udało się zmniejszyć straty do jednej bramki - 24:23. Mimo ambitnej postawy obu zespołów, stan ten utrzymał się niemal do końca meczu - 27:26. W ostatnich sekundach zwycięstwo MMTS przypieczętował Andrzej Kryński, a zawodnicy MMTS mogli cieszyć się z pokonania wyżej notowanego rywala.

 

 

MMTS Kwidzyn - Azoty Puławy 28:26 (9:12)

MMTS: Szczecina, Dudek - Orzechowski 7, Kryński 1, Krieger 4, Peret 4, Janiszewski, Adamski 4, Szczepański, Nogowski 1, Ossowski 1, Potoczny 5, Landzwojczak 1, Przytuła.

Azoty: Bogdanov, Koshovy - Kaleb 7, Panić 4, Podsiadło 5, Łyżwa, Matulić 2, Rogulski 3, Grzelak 1, Titow 1, Kasprzak, Prce, Gumiński 3.

 

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

Wygrany sprawdzian z Warmią

Czerwono-czarni rozegrali kolejny sprawdzian przygotowujący zespół do ...

Czytaj więcej

Aktualności

Treningowe zwycięstwo nad Arką

Przygotowujący się do Fazy Finałowej zawodnicy MMTS Kwidzyn pokonali Arkę Gdynia ...

Czytaj więcej

Aktualności

MMTS przegrywa w Kaliszu po rzutach karnych

Czerwono-czarni przegrali wyjazdowe spotkanie z Energą MKS Kalisz. Co prawda w ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kalisz na koniec rundy zasadniczej

We środę, 30 kwietnia, kwidzynianie rozegrają swój ostatni rundy zasadniczej. W ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
Przetwarzanie danych
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube