kwidzyn

Dodano: 14.02.18

Mroczkowski: Na boisku był widoczny zespół

-Gdzieś tam się podnieśliśmy i mam nadzieje, że coś ruszyło w dobrym kierunku – mówi Maciej Mroczkowski, trener MMTS Kwidzyn.

Szkoleniowiec czerwono-czarnych podsumowuje ligowe zwycięstwo nad Stalą oraz mówi o sytuacji przed najbliższym meczem z Gwardią.

-Patrząc na wynik meczu MMT-Stal wydaje się, że wygraliśmy dość łatwo, ale tak naprawdę łatwych zwycięstw w sporcie nigdy nie ma.

 

-I nie będzie. Dlatego cieszę się, że wygraliśmy bo po porażce z Głogowem potrzebowaliśmy tych punktów. Musieliśmy też odbudować się troszkę mentalnie, bo po analizie spotkania z Chrobrym stwierdziliśmy, że w tamtym meczu praktycznie nie wyszliśmy na boisko. Nie było w nas walki, nie było zespołu. Słabo zagraliśmy zarówno w obronie jak i w ataku, więc po takim meczu musieliśmy się podnieść. W meczu ze Stalą chłopacy wykonali kawał naprawdę super roboty. Dodatkowo super w mecz wszedł Damian Przytuła. Cieszymy się ze zdobytych punktów, natomiast myślimy już o następnym meczu, w którym na własnym boisku zagramy z Gwardią Opole. Na pewno będzie to jeszcze cięższe spotkanie, ale musimy walczyć tym o mamy. Dlatego chłopakom należy się szacunek za mecz z Mielcem. Na boisku był kolektyw, był widoczny zespół.

 

-Czy swoim występem w tym spotkaniu Damian Przytuła przekonał do siebie trenera MMTS?

 

-Nie chodzi o to czy przekonałem się do Damiana czy też nie, bo wierzę w tego zawodnika. Po to ściągnęliśmy go do Kwidzyna, aby grał i rozwijał swoje umiejętności właśnie tutaj. Na pewno w meczu z Mielcem wykorzystał swoją szansę w 100 procentach. Wiadomo – zrobił kilka błędów, ale popełnia je każdy z graczy. Fajnie zagrał też w obronie, gdzie również nie ustrzegł się błędów, ale piłka ręczna jest właśnie grą błędów. Cieszę się z tego, że Damian dobrze wszedł w mecz i na pewno będzie dostawał więcej szans do gry. Musimy postawić na jego rozwój myśląc o kolejnych sezonach ligowych.

 

-W meczu z Mielcem zabrakło kontuzjowanego Przemysława Rosiaka. Czy to prawda, że wróci już do gry w kolejnym spotkaniu ligowym?

 

-Tego jeszcze nie wiem. Przemek się rehabilituje, z dnia na dzień jest coraz lepiej, ale ciężko powiedzieć czy wystąpi w meczu z Opolem. Zobaczymy jak będzie przebiegać rehabilitacja.

 

-Grając przeciwko Gwardii nie będziemy mogli pozwolić sobie na szaleńcze ataki jak w meczu ze Stalą. Dużo ważniejsza będzie defensywa naszego zespołu, w której wyraźnie brakuje jej podstawowego filaru jakim jest Przemek.

 

-Wygraliśmy mecz z Mielcem, ale grając u siebie straciliśmy 32 bramki. To dużo. Było z 5-6 takich kontr, w których Stal Mielec pociągnęła w drugie tempo, szybkie środki i nie zorganizowaliśmy się w porę. Jednak coś za coś. W pewnym momencie robiliśmy 3 zmiany, więc ta organizacja w obronie była czasem słaba. Mamy więc nad czym ciężko pracować.

 

-Niemniej wygrana nad Mielcem chyba choć trochę uradowała trenera?

 

-Oczywiście, jak najbardziej. Trochę zaniepokoiłem się jedynie wcześniejszym meczem z Głogowem. Tym, że nie było drużyny, nie było takiej „ikry” w tym wszystkim. Wyszyliśmy na mecz, „odpękaliśmy” i to wszystko. Tak to wyglądało. Gdzieś tam jednak się podnieśliśmy i mam nadzieje, że coś ruszyło w dobrym kierunku.

 

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

Strząbała nowym trenerem MMTS

Tomasz Strząbała został nowym szkoleniowcem MMTS Kwidzyn. Choć zainteresowanie pracą ...

Czytaj więcej

Aktualności

„Dzika karta” dla Gdańska – MMTS przegrywa po ...

Jeszcze minutę przed końcem kibice MMTS wierzyli w cud. Po fantastycznej serii bramek ...

Czytaj więcej

Aktualności

Peret: Martwi mnie nasza postawa

Sobotni pojedynek Wybrzeża z MMTS podsumowuje Michał Peret, obrotowy kwidzyńskiego ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kostrzewa: Prowadzimy na razie 1:0

Damian Kostrzewa z Wybrzeża Gdańsk podsumowuje pierwszy mecz rywalizacji o ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
Przetwarzanie danych
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube